Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2012

Jak zmniejszyć bieżące wydatki:

1. Nie kupuj produktów spożywczych na stacji benzynowej, w kinie/teatrze i innych, podobnych miejscach, które windują ceny, wykorzystując nasze przymusowe położenie i brak konkurencji. 2. Lody kupuj w sklepie, a nie w cukierni (chyba, że to wyjątkowa okazja!). 3. Nie chodź na zakupy o pustym żołądku. 4. Rób listę zakupów i nie kupuj niczego, czego na niej nie ma. 5. Unikaj nowych hobby i nawyków, które zwykle wiążą się z zakupem sprzętu, odzieży, kart wstępu…
6. Wypróbuj urządzenie/sprzęt zanim coś kupisz – pożycz „na próbę” od znajomych. 7. Ustal określoną kwotę, którą możesz przeznaczyć na prezenty dla dziecka lub jego kolegów z okazji urodzin, imienin, itp. Niektóre miesiące obfitują w kilka takich imprez. Dlaczego nie zrobić z dzieckiem czegoś samemu? 8. Zastanów się, czy nie można uzyskać tej samej korzyści bez kupowania (np. pożyczając, chyba, że np. marzysz o wiertarce na własność). 9. Pomyśl, czy będziesz miał w ogóle czas, aby użyć/skorzystać z kupionej rzeczy. Ile czasu będzie u…

10 kroków do pozbycia się długów

Jak pisał Henry D. Thoreau "Ludzie żyją, umierają i grzebani są pod długami." Dług to współczesna forma niewolnictwa, na którą często godzimy się z własnej woli zbyt pochopnie, nie do końca zdając sobie sprawę z długofalowych konsekwencji zadłużenia dla naszego życia i rodziny. Dlatego spłata długów powinna stać się naszym priorytetem w drodze do niezależności finansowej. Mam nadzieję, że dobrowolna prostota życia w połączeniu z przestrzeganiem zasad finansowych, o których piszę w postach dotyczących książki Your Money or Your Life,przybliży chwilę, gdy posiadanie długów będzie tylko moim i waszym wspomnieniem.

Nie wpadnijmy w piłkoszał

Ostatnio otrzymałem z banku SMS-a: "Kibicować naszym można we własnym domu, a wymarzony telewizor sfinansować kredytem gotówkowym."  Od dawna marketing i reklama próbują przetworzyć czyste sportowe emocje w energię napędzającą nieumiarkowaną konsumpcję. Nie inaczej jest w przypadku czekającego nas już wkrótce EURO 2012 r.

Kibicowaniu "naszym" towarzyszyć ma beztroska rozrzutność. Powiedzenie zastaw się a postaw się zostało z powodzeniem (od strony kosztów, nie rezultatów) zrealizowane w czasie przygotowań do Mistrzostw. Teraz skórę na naszym portfelu próbują dzielić ci, którzy zwietrzyli łatwy łup w postaci rozentuzjazmowanej, piłkarskiej gawiedzi.

Ta impreza po prostu musi się (im, nie nam) zwrócić. Jeśli chodzi o infrastrukturę - ta handlowa została przygotowana iście perfekcyjnie. "Wpadnijmy w piłkoszał" - głosi jeden z oficjalnych sponsorów. Liczba piłkarskich gadżetów i pomysłowość w tym względzie są rzeczywiście o-szał-amiające. Od klasycznego już…

Pieniądze albo życie - Krok 3. Gdzie się podziały te wszystkie pieniądze?

W tym poście opiszę kolejny krok do niezależności finansowej według książki Your Money or Your Life. Krok ten dotyczy obserwowania naszych bieżących nawyków i potrzeb, dzięki prostemu narzędziu w postaci miesięcznego zestawienia dochodów i wydatków. Przypomnę, że w poście Pieniądze albo życie - Krok 2. Pieniądze nie są tym, za co je uważamy - i nigdy nie były (część pierwsza tutaj, część druga tutaj) ustaliliśmy, że pieniądze stanowią ekwiwalent naszej energii życiowej. Dzięki obliczeniu realnej stawki godzinowej określiliśmy, po jakim "kursie" wymieniamy godziny naszego życia na pieniądze. Zaczęliśmy także zapisywać codzienne wydatki w specjalnym zeszycie.
Na początku tego kroku autorzy podkreślają, że program YMYL nie dotyczy budżetowania, czyli planowania wydatków w następnym miesiącu. Jak twierdzą budżety - podobnie jak kuracje odchudzające - nie działają. Po okresie spinania się i walki ze sobą następują okresy rozprężenia, folgowania sobie, by przejść do etapu poczuci…

Pół żartem, pół serio. Vol.1

Żyjemy podobno w kulturze obrazkowej. Niech zatem tym razem przemówią obrazki....




Skarbonka Kindle

Coraz częściej w drodze do pracy widzę osoby posługujące się różnego rodzaju czytnikami e-booków, głównie Kindle. Posiadanie tego urządzenia dla wielu jest obiektem ekscytacji, mnie zaś zainteresowało jako kolejne źródło niemałych wydatków, a także strat czasu i energii.

Jestem zwolennikiem czytania książek, przy czym czytania oszczędnego - głównie książek wypożyczonych z biblioteki lub od znajomych. Moim zdaniem nie warto gromadzić zbyt dużego domowego księgozbioru. Zwykle niewiele jest książek, do których cyklicznie powracamy, a i tak w tej sytuacji można je wypożyczyć. Wyjątek dotyczy słowników czy też kompendiów na dany temat (nie wszystko można znaleźć w Internecie). Nadmiar książek oddaję do biblioteki - miło je potem spotkać na bibliotecznej półce.

Podobieństwo pomiędzy brakiem domowego księgozbioru i posiadaniem czytnika (co także oznacza nieobecność papierowych wydań) jest tylko pozorne. W rzeczywistości posiadanie czytnika wiąże się ze znacznymi i systematycznymi wydatkami.…

Efekt Diderota, czyli uwaga na styl życia!

Przedmioty, którymi się otaczamy, tworzą pewną spójną całość składającą się na określony "styl życia". Kupując nową rzecz warto pamiętać o tzw. efekcie Diderota. Otóż Denis Diderot (1713-1784) otrzymał kiedyś w prezencie jedwabną szatę, która -jak stwierdził- nie pasowała do tradycyjnego, pełnego zakurzonych książek, gabinetu. W porównaniu do nowego stroju jego stół, dywan, krzesła prezentowały się nędznie. Zaczął więc powoli, po kolei, zmieniać wystrój wnętrza, aż w ostateczności konieczna była wymiana tapet i półek na książki. Otoczony nowymi, lśniącymi meblami zaczął żałować, że pozbył się poprzedniego stroju. Czuł odrazę do nowego za to, że wymusił na nim tyle zmian.
Specjaliści od marketingu dążenie do spójności stylu życia nazywają właśnie efektem Diderota. Kupno nowego domu oznacza wydatki na nowe meble. Nowa kurtka wymaga nowych spodni. Kupienie nowej rzeczy wywołuje dysonans, który może pociągnąć lawinę nowych, nieplanowanych wydatków. 
Wyznawanie określonego stylu ży…

Use it up, wear it out, make it do or do without

Powiedzenie to, powstałe ponoć w początkach XX wieku, pomagało ubogim imigrantom napływającym do  Stanów Zjednoczonych wiązać koniec z końcem. Powtarzano je w czasach Wielkiego Kryzysu i podczas II Wojny Światowej. Hasło to zostało przypomniane przez ruch dobrowolnej prostoty. Wydaje się ono dobrym środkiem w praktykowaniu oszczędnego trybu życia. Niełatwo je przetłumaczyć, więc niech przemówi w oryginalnym brzmieniu.

USE IT UP [zużyj to]
Jeśli już coś kupiłeś, zużyj to do końca. Nie pozwól, aby coś się zmarnowało. Dotyczy to zwłaszcza jedzenia, kosmetyków, chemii domowej. Ile przedmiotów (np. starych kosmetyków, zapasów jedzenia) zalega na naszych półkach, w szafkach i szufladach. Zaplanuj posiłki tak, aby najpierw wykorzystać produkty z bliskim terminem przydatności do spożycia. Raz w miesiącu staraj się przeżyć tydzień robiąc posiłki tylko z produktów, które znajdziesz w kuchni. (Wiem po sobie, że można w ten sposób sporo zaoszczędzić na wydatkach na jedzenie). Gdy kupisz świeży …

Sztuka prostoty - między skrajnościami

Jedyną książką poświęconą dobrowolnej prostocie, jaką swego czasu udało mi się znaleźć w księgarniach, była Sztuka prostoty Dominique Loreau, która ukazała się nakładem wydawnictwa Czarna Owca (w tłumaczeniu Joanny Sobotnik). Nie tak dawno pojawiło się drugie wydanie tej książki, a także kolejne pozycje tej autorki: Sztuka umiaru i Sztuka planowania. Dwóch ostatnich książek nie czytałem, aczkolwiek słyszałem, że nie są już tak "porywające". (Chętnie usłyszę Wasze opinie).

Inspirację do napisania Sztuki prostoty Dominiqueczerpała z tradycji i kultury Japonii, w której mieszka od ponad 26 lat. Dla niektórych czytelników fragmenty nawiązujące do zen czy feng shui mogą być mało strawne. Książka raczej adresowana do kobiet, zwłaszcza dwie ostatnie jej części Ciało Umysł. Może dlatego najbardziej podobała mi się pierwsza część Materializm i minimalizm, którą -z pewnym zastrzeżeniem, o którym poniżej- mogę polecić zainteresowanym dobrowolną prostotą i minimalizmem.

Poniżej kilka…

W konsumpcyjnym matriksie

Współczesny świat próbuje wmówić nam, że za wszystko trzeba płacić: z góry, z dołu, pre-paid, gotówką (rzadko) lub na kredyt (najczęściej), wcześniej lub później.

Żyjemy w konsumpcyjnym matriksie. Kiedyś zegarek na rękę służył do odmierzania czasu. Lubię czasem oglądać zegarki na wystawie jubilera, za cenę niektórych mógłbym utrzymać rodzinę przez miesiąc (albo i dłużej). Co więcej, od kilku lat nie noszę zegarka, udało mi się nie dostać go na ostatnią gwiazdkę od rodziców. Mam dzięki temu więcej czasu. Zresztą zegarki są dzisiaj wszędobylskie, tak jakbyśmy nie mogli żyć bez ciągłego przeliczania minut. Spróbujcie kiedyś przeżyć jeden dzień bez patrzenia na zegarek.

Jak pamiętacie z filmu Matrix, mamy wybór - między niebieską lub czerwoną pigułką: ,,Weź niebieską pigułkę, a historia się skończy, obudzisz się i uwierzysz we wszystko, w co zechcesz. Weź czerwoną pigułkę, a pokażę ci, dokąd prowadzi królicza nora."  - powiedział Morfeusz do Neo.

Możemy dokonać wyboru i odmówić udz…

Na tropach dobrowolnej prostoty

Spotkałem się z zarzutem, że idea dobrowolnej prostoty, w tym minimalizmu, pojawiła się w XXI wieku na fali ostatniego kryzysu finansowego i jest tylko przejściową modą. Tymczasem pochwała prostego życia towarzyszyła człowiekowi od zarania dziejów, niemal tak długo jak żądza zysku i materializm. Idea ta znalazła uznanie u filozofów starożytnej Grecji i Rzymu, zwłaszcza epikurejczyków, cyników i stoików.Była  również głoszona przez największe religie: taoizm, buddyzm, islam, hinduizm, judaizm i chrześcijaństwo. Prostota cechowała życie wielu znanych postaci: Lao Tse, Mojżesza, Mahometa, św. Franciszka z Asyżu, Mahatmy Gandhiego, Matki Teresy i Jana Pawła II. Była -i jest- praktykowana nie tylko indywidualnie, ale też zbiorowo -  w zakonach (śluby ubóstwa) lub w społecznościach (np. Amisze). Szukając początków idei życia w prostocie można zatem czerpać z wielu źródeł, głęboko zakorzenionych w historii i kulturze zarówno Zachodu, jak i Wschodu.

Filozofia starożytna
Sokrates podobno lubił …

Edukacja szkolna a masowa konsumpcja

Chciałbym powrócić do tematu edukacji. Własnymi doświadczeniami dzieliłem się we wpisie Edukacja domowa (homeschooling)-krótki przewodnik. Na ciekawy związek kształcenia szkolnego z promowaniem konsumpcyjnego stylu życia zwrócił uwagę John Taylor Gatto, najsurowszy amerykański krytyk publicznej oświaty. Poniżej fragment jego artykułu w tłumaczeniu Marka Budajczaka. Cały artykuł dostępny na blogu Pionierzy edukacji domowej. Moim zdaniem przemyślenia autora można z powodzeniem odnieść do polskich realiów. 
Masowa produkcja wymaga masowej konsumpcji, a na początku XX wieku większość Amerykanów uważała zarówno za nienaturalne, jak i nierozsądne kupowanie przedmiotów, których się aktualnie nie potrzebuje. Obowiązkowe kształcenie w szkole okazało się darem niebios w tym względzie. Szkoła nie musiała wćwiczać dzieci w jakimkolwiek bezpośrednim sensie w myślenie, że powinny konsumować non-stop, ponieważ zrobiła coś znacznie lepszego: zachęcała je do niemyślenia w ogóle. A to pozostawiło je bez…

Czy warto poręczać kredyt lub pożyczkę?

Chciałbym poruszyć temat trudny, a dotyczący poręczania kredytów i pożyczek. Zgoda na poręczenie kredytu/pożyczki rodzinie lub znajomym stanowi z pewnością dowód naszego zaufania i chęci przyjścia z pomocą mniej lub bardziej bliskim osobom, niesie jednak ze sobą olbrzymie ryzyko utraty swojego majątku. Myślę, że odmowa poręczenia jest słuszną decyzją, za którą stoi rozsądek i dbałość o bezpieczeństwo finansowe swojej rodziny. Byłem świadkiem, gdy mój znajomy stracił dom, który zbudował z wielkim poświęceniem, gdyż poręczył kredyt komuś ze swojej rodziny. Dramatyczna sytuacja. Poręczając musimy liczyć się z koniecznością spłaty cudzego długu. Czy mamy na to odpowiednie środki? Odmowa często może zostać źle odebrana. Należy starać się jasno przedstawić motywy swojego postępowania. Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest pożyczenie pewnej sumy temu, kto prosi nas o poręczenie? Wprawdzie odmawiamy poręczenia, ale wyciągamy pomocną dłoń, pożyczając określoną kwotę pieniędzy. Gdy nasz znajomy/ …