Nie wpadnijmy w piłkoszał

Ostatnio otrzymałem z banku SMS-a: "Kibicować naszym można we własnym domu, a wymarzony telewizor sfinansować kredytem gotówkowym."  Od dawna marketing i reklama próbują przetworzyć czyste sportowe emocje w energię napędzającą nieumiarkowaną konsumpcję. Nie inaczej jest w przypadku czekającego nas już wkrótce EURO 2012 r.

Kibicowaniu "naszym" towarzyszyć ma beztroska rozrzutność. Powiedzenie zastaw się a postaw się zostało z powodzeniem (od strony kosztów, nie rezultatów) zrealizowane w czasie przygotowań do Mistrzostw. Teraz skórę na naszym portfelu próbują dzielić ci, którzy zwietrzyli łatwy łup w postaci rozentuzjazmowanej, piłkarskiej gawiedzi.

Ta impreza po prostu musi się (im, nie nam) zwrócić. Jeśli chodzi o infrastrukturę - ta handlowa została przygotowana iście perfekcyjnie. "Wpadnijmy w piłkoszał" - głosi jeden z oficjalnych sponsorów. Liczba piłkarskich gadżetów i pomysłowość w tym względzie są rzeczywiście o-szał-amiające. Od klasycznego już sprzętu RTV (telewizory, projektory), przez wszelakiej maści garderobę w barwach narodowych (od majtek po szaliki i czapki), pakiet EURO 2012 przy zakupie samochodu, aż po bransoletki, kubki, pomponiki, okulary, pufy, kask piwny i siatki do ... pisuaru w kształcie boiska i bramki, nie wspominając już o biletach na mecze za 1500 zł (przy czym w tym ostatnim wypadku warto uważać na oszustów). Wszystko to okraszone patriotyczno-piłkarskim sosem.

W społeczeństwie konsumpcyjnym wyrażamy naszą indywidualność głównie poprzez zakupy. Nic zatem dziwnego, że danie wyrazu narodowej i sportowej dumie sięgnięciem do własnego portfela - najczęściej po kartę kredytową lub pieniądze uzyskane z "pożyczki na EURO 2012" - będzie, jak przekonuje agresywny marketing, po prostu  naszym obywatelskim obowiązkiem. Tylko od nas zależy, czy finansową czkawkę po piłkarskich emocjach będziemy odczuwali jeszcze długo po zakończeniu tych Mistrzostw.

6 komentarzy:

  1. Dostrzezone w którymś z marketów...
    "Mielonka kibica" :)))
    (a może "Mielonka z kibica"? Sam już nie wiem...)
    Pomysłowość pracowników marketingu nie zna granic...
    Roman

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie dziwi ten szał, naprawdę. Mieszkam w dużym mieście, widzę czasem kibiców, ale na bogów! nigdy nie widziałam na żywo kibica z twarzą pomalowaną w narodowe barwy, czy w fikuśnym cylindrze, nie mówiąc o odjechanej peruce...Mam wrażenie,że ten marketingowy szał jest kreowany na siłę...A na Euro, korzystając z tego,że w szkole syna nie będzie zajęć dydaktycznych, uciekamy daleko na wieś (chyba...).

    OdpowiedzUsuń
  3. spójrzcie jaki pomysł chcą zrealizować studenci w ten szalony euro-czas:
    https://www.facebook.com/events/466163586734232/

    każda akcja rodzi reakcję... czy też kontrakcję
    wystarczy mądrze i zdrowo wybierać

    OdpowiedzUsuń
  4. "Psychologia tłumu" to nie fizyka :)
    Nie każda akcja, musi rodzić reakcję :)
    Wystarczy "bycie obok" (albo jak kto woli - ignorancja)
    Roman

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja właśnie "jestem obok"

    nic a nic mnie to nie obchodzi

    swoją drogą cala ta akcja dla Polski dobra nie jest!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, kto wymyślił to hasełko Coca Coli ale to musiał być jakiś wieśniak wyjątkowy. Nie wiem na czym to polega ale im większa firma, tym bardziej kretyńskie hasła.

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Szczęście a bogactwa

Uznasz za dobro bogactwa: będzie cię dręczyło ubóstwo, co gorzej - ubóstwo fałszywe. Choćbyś bowiem miał wiele, jednakże - ponieważ ktoś inn...

Etykiety

#diy #christmas #minimalizm aktywa i pasywa Bauman bezpieczeństwo blog bogactwo Boże Narodzenie brak telewizora cele centra handlowe codzienne decyzje Cykl co nam może pomóc Cykl dobre życie czas dobrowolna prostota Dominique Loreau drobne przyjemności dzieci dziesięcina edukacja Edukacja domowa Edukacja Finansowa Crown efekt Diderota efekt jojo efektywność energia elektryczna energia życiowa fachowcy finanse finanse osobiste gadżety gasingus pins gift voucher golenie gospodarstwo domowe gromadzenie przedmiotów gry losowe handel higiena I Komunia integralność finansowa jakość jałmużna kapitalizm kieszonkowe kłamstwo kolekcjonowanie komfort Komputer/internet konsekwencja konsumpcja konsumpcjonizm koń trojańskie koszty kredyty krwiodawstwo kryzys krzywa zadowolenia książki kuchnia lenistwo Leo Babauta Lotto media minimalizm mniej=więcej mocne strony motywy oszczędzania nadmiar rzeczy napoje nawyki niezależność finansowa ojcostwo oprogramowanie oszczędność oszędzanie pamiątki perfekcjonizm pieniądze pieniądze=życie planowanie plastik plus gsm początek podstawowe potrzeby poręczenie kredytu post potrzeby materialne poznawanie pożyczki prace w domu pranie prawo skupienia prezenty priorytety problem produkty produktywnośc przedmioty przepisy rachunki recenzje recesja reguła 90% reklama reklamy relacje z innymi rewolucja przemysłowa Richard Koch rodzice rodzina rower równowaga sąsiedzi skrupuły slow life solidarność sposoby na oszczędności spread stan posiadania styl życia szkoła śmieci Święta świętowanie TATA technika telefon telefon na kartę tempo życia Thoreau Tom Hodgkinson tu i teraz uczucia umiejętności uroczystości Voluntary Simplicity wakacje wartość netto wiara Wielkanoc Wielki Post wychowanie wydatki wykonanie wyspy szczęścia i sukcesu wyścig szczurów Your Money or Your Life zaangażowanie zabawki zabezpieczenia zadłużenie zakupy zaplanowana nieprzydatność zarabianie przez dzieci zasada Pareto zdrowe jedzenie zmywarka zobowiązania zużycie wody życie żywność