Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2013

O PLASTIKU

Staram się jak mogę unikać plastiowych rzeczy. Wszystkich. Uważam, że nie dość, że obcowanie z plastikiem wpędza w depresję, to są to zazwyczaj rzeczy mało trwałe i tym same bardzo drogie w dłużej eksploatacji. Co za tym idzie, ich cena tylko pozornie jest atrakcyjna.

Przykład? Super, extra drogie garnki, które moja mama kupiła na jakiejś "promocji". Wszystko fajnie, tylko uchwyty zawierają plastikowe elementy, które nie wytrzymują długotrwałego oddziaływania temperaturą. Efekt? Przy upadku pokrywki na ziemię uchywt odpada.... "Trzeba kupić nowe" bo "nie da rady naprawić". Znam z autopsji, bo ostatnio miało to miejsce...

Inny przykład to plastikowe pokrętła kuchenki domowej, których oznaczenia wycierają się po kilku latach używania lub po ... dokładym umyciu! Zaznaczam, że stara kuchenka Ewa miała wyżłobione rowki jako oznaczenia lub malunki na emalii - nie do zdarcia.


Inne akcesoria kuchenne (i nie tylko) powinny być wykonane z jednolitego materiału - np…

Czym jest dla Ciebie wolność?

Może nawiedzają Was, w najmniej oczekiwanym momencie, podobne myśli?
Co ja tu robię? Zamiast być w domu ze swoimi dziećmi siedzę w pracy, żeby zarobić na opiekunkę, z którą zostawiam swoje dzieci? 
Pracuję od rana do wieczora, żeby zarobić na spłatę kredytu na mieszkanie, w którym faktycznie nie mieszkam? 
Dzieci widuję tylko w porach, gdy już śpią w łóżkach. 
Biorę kredyt na samochód, który za chwilę będzie wart połowę pożyczonej sumy. 
Siedzę w domu, w którym nie chcę mieszkać, gdyż przypomina IKEA, drżąc o to, by mąż nie stracił pracy, gdyż nie będziemy mieli na raty.
Buduję wielopokoleniowy dom, w którym dzieci i tak nie będą mieszkać, a do sprzątania którego trzeba będzie zatrudnić firmę sprzątającą.
Stojąc w kolejce do kasy w niedzielne popołudnie zastanawiam się, czy jest to najlepszy sposób na spędzanie wolnego czasu z rodziną. 
Płacę za studia na uczelni, pracując wieczorami i w weekendy, chociaż po jej ukończeniu zapewne zasilę szeregi dyplomowanych bezrobotnych. 

Szkoła podstawowa,…

Edukacja domowa w pytaniach i odpowiedziach

Trochę tytułem podsumowania z racji wakacji, trochę dla przybliżenia tematu edukacji domowej, o której pisałem w poście Edukacja domowa (homeschooling) - krótki przewodnik, zamieszczam rozmowę, którą –w formie wymiany maili- przeprowadził ze mną Tomasz z Krakowa, zainteresowany tematyką uczenia dzieci w domu. Myślę, że ten swoisty wywiad zaspokoi ciekawość niektórych rodziców, a może także zachęci do zastanowienia się nad drogą edukacji domowej dla własnych dzieci. Dodam, że od września zaczniemy trzeci rok ED, dzieci będą w klasach szóstej, trzeciej i pierwszej szkoły podstawowej.

Jak w Państwa ocenie wygląda temat ED po szkole podstawowej, na etapie gimnazjum i szkoły średniej?

Na razie nas to nie dotyczy. Mamy znajomych ze starszymi dziećmi w gimnazjum i liceum. Starsze dzieci uczą się dużo samodzielnie (obserwujemy to już u naszych dzieci), z inną motywacją niż oceny. Funkcjonują też nieformalne grupy, które mają wspólne zajęcia (np. z chemii/fizyki), lekcje muzealne, rozwiązaniem …

Jadłospis - planowanie tygodnia

Chciałbym podzielić się jednym z tematów, jakie podjęliśmy z Żoną, a mianowicie planowaniem jadłospisu na kolejny tydzień. Planowanie dotyczy obiadów.

Dlaczego?
Prozaiczny powód: Żona wracała do pracy z początkiem roku i chcieliśmy uniknąć sytuacji, kiedy wracamy do domu i zastawiamy się co na obiad?
Dodatkowo (kolejność przypadkowa):
1. Wiemy, co jemy - mamy plan z wyprzedzeniem :-)
2. Robimy główne, skumulowane zakupy brakujących produktów/półproduktów na cały tydzień.
3. Wykorzystujemy na bieżąco przetwory i okresowo dostępne produkty (głównie warzywa).
4. Unikamy stresu, że dzieci głodne, a makaron/ziemniaki jeszcze się gotują.
5. Mamy kontrolę nad zapasami w lodówce, szafkach.

Jak?
Bardzo prosto - w piątek wieczorem, najczęściej z kubkiem herbaty, siadamy i na kartce piszemy co, na który dzień. Kartka jest dzielona na pół (dwie kolumny) - lewa - dni tygodnia i dania, które byśmy chcieli zjeść, prawa - co potrzebujemy kupić, przygotować. Powstaje lista zakupów, którą najczęściej realizuję…

Run, Forrest! Run!

Pamiętacie sympatycznego Forresta Gumpa, którego życie było pasmem mimowolnych sukcesów? Bardzo lubię ten film, z jego ocierającymi się o banał mądrościami typu "życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi".

Jednym z epizodów w filmie jest bieganie.
Tego dnia, tak bez przyczyny, postanowiłem trochę pobiegać. Pobiegłem do końca drogi, a kiedy tam dotarłem, pomyślałem, że pobiegnę na koniec miasta. A kiedy tam dotarłem, pomyślałem sobie, że przebiegnę przez hrabstwo Greenbow. A skoro dotarłem aż tak daleko, dlaczego miałbym nie przebiec przez cały stan Alabama? Tak właśnie zrobiłem. Przebiegłem przez Alabamę. Bez żadnego powodu. Po prostu biegłem dalej. Dobiegłem do oceanu. Pomyślałem, że skoro przebiegłem taki szmat drogi, to równie dobrze mógłbym zawrócić i biec dalej. Kiedy dotarłem do drugiego oceanu pomyślałem, że skoro jestem aż tutaj, to mógłbym równie dobrze zawrócić i biec z powrotem. Kiedy się zmęczyłem, szedłem spać. Kiedy zgłodniałem, jad…

No access i kod dostępu

Jesteśmy bombardowani nieprzerwanym strumieniem „informacji” przez różnego rodzaju kanały dostępu: internet, prasę, telewizję, radio, ogólnie rzecz ujmując: przez media tradycyjne i elektroniczne, które prześcigają się w zabieganiu o naszą uwagę. To warunek ich przetrwania.
„Kanał” dostępu to odpowiednia nazwa. Informacyjna zupa to nasze środowisko życia, w którym poruszamy się jak ryby w stęchłej i mętnej wodzie. Przejrzyste jezioro mądrości i wiedzy z czasem zaczęło przypominać wątpliwej jakości zawiesinę, by nie powiedzieć ściek, w którym bezwładnie płyniemy z prądem newsów z „pierwszej (pierwszej lepszej) ręki”, nie wiedząc dokąd i właściwie po co.

Kilkudniowy brak dostępu (mediów do mojej uwagi i odwrotnie) wywołuje u mnie uczucie spokoju, równowagi, odprężenia, większego panowania nad własnymi sprawami. Powrót ze świata ciszy i wyobcowania do środowiska zdominowanego medialnym przekazem przypomina zatrucie organizmu: początkowo powoduje chaos, dezorientację, natłok i przesycenie, …