Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Pytanie do Was: konsumpcjonistów dóbr...naturalnych :)

Kochani,
Wszyscy kochamy naturę i to, co ma do zaoferowania. Dzięki niej żyjemy, a ja codziennie poza wdzięcznością, odczuwam na nowo radość z przebywania wśród niej i czerpania z jej zasobów. Myślę, że mam pomysł na współpracę z nią :-)
Jednak potrzebuję Waszej opinii w tym temacie. Będę wdzięczna, jeśli odpowiecie w komentarzach na moje pytania:

1. Czy macie możliwość hodowania ziół we własnym zakresie?
2. Jeśli tak, czy suszycie je, by mieć je również poza sezonem?
3. Jakich ziół używacie najczęściej?
4. Jeśli nie macie możliwości hodowania swoich ziół, czy zaopatrujecie się w nie? (jeśli tak, to gdzie?)
5. Na co zwracacie uwagę przy wyborze suszonych ziół?
6. Czy w przyszłości bylibyście gotowi nabywać suszone zioła?

Raz jeszcze wdzięczna,
Iwona


Więcej przestrzeni w domu? To możliwe!

Ostatnio przeczytałam, że trend na minimalistyczne wnętrza z powodzeniem dominuje w młodym pokoleniu urządzającym właśnie pierwsze mieszkanie. Powód? Wnętrza wydają się większe, schludniejsze, bardziej luksusowe, łatwiej utrzymać w nich porządek. A ja… mogę jedynie to potwierdzić.

Sukcesywnie staram się dążyć do posiadania takiego domu, w którym z przyjemnością się wypoczywa, pracuje i nie atakuje ono zbyt wieloma bodźcami. Te ostatnie dwie cechy są dla mnie szczególnie ważne jeśli chodzi o moją „pracownię” zwaną Santorynem. Spędzam w niej sporo czasu, stale coś piszę, przygotowuję materiały do pracy.
Czemu Santoryn? No tak to się u nas składa, że każde pomieszczenie jakoś się nazywa. Zamiast mówić „salon” mówimy „Grecja”, zamiast „sypialni” mamy „Afrykę”, a obecnie zamiast „pokoju roboczego/pracowni” mamy „Santoryn”. Wcześniej, zamiast Santorynu była „oliwka”. Skąd to się bierze? Ano stąd, że każdy z nich jest urządzony w danym charakterze. Dzisiaj otworzę przed Wami drzwi do mojego …

Kulinarnie - kiszona sałata

Bardzo prosty przepis na małosolną bądź kiszoną sałatę. Sałatę pod taką postacią przyrządza się u mojej żony w domu, nie znałem jej wcześniej i byłem bardzo zdziwiony, że można sałatę kisić :-). Najlepiej smakuje jako dodatek do kanapek.

Składniki:
1. Sałata (lodowa, masłowa)
2. Chrzan - korzeń i liście do przykrycia całości w słoiku
3. Czosnek
4. Koper
5. Słona woda
Całość układamy w słoiku i zalewamy wodą. Sałata jest już dobra po dwóch dniach a potem wedle upodobań można ją trzymać w lodówce (wolniej kiśnie) bądź w temp. pokojowej.

Czas przyrządzania: ok. 10 min.

Smacznego! 





AKCJA „SZAFA”

Mniej znaczy więcej. Ta myśl jest we mnie od dawna. Kupujemy. Gromadzimy. Wyrzucamy na śmieci. Mamy więcej niż jesteśmy w stanie skonsumować. Obrastamy w rzeczy, które stają się naszymi uzurpatorami. Czasem zastanawiam się kto kogo posiada. Czy ja posiadam rzecz, czy ona posiada mnie? Nie chcę być niewolnikiem nieprawdziwych potrzeb. Chcę prostego życia. I prostego szczęścia.
By marzenia stały się realne postanawiam zmienić prawie wszystko. Porzucam miasto na rzecz maleńkiej wioski. Bezpieczną pracę na rzecz pasji. Wygodne mieszkanie na rzecz stuletniego domu, który będę zmieniać własnymi rękami. Tam zamieszkają moje dzieci. Tam będę pisać kolejne książki. Tam będę piekła chleb i wspinała się w górę Dzikiego Wąwozu. Będzie ciężko i … pięknie. Będę chodzić na bosaka albo w gumiakach. Będę jadła proste, swojskie jedzenie. Będę się dzielić i korzystać z pomocy innych. Będę pokonywać swój strach. Wielu rzeczy przestanę potrzebować. Dlatego właśnie postanawiam uruchomić akcję „Szafa”.
Z…

Minimalizm po grecku

O Grecji ostatnio głośno. Ale ja nie o tym całym kryzysie. Zanim w ogóle ktokolwiek o nim usłyszał zaczęłam poznawać Grecję „od kuchni” – dosłownie i w przenośni. I dziś będzie o jedzeniu.

Kiedy 9 lat temu przyjechałam na Kretę z zamiarem spędzenia tam pół roku zdarzyło mi się przejść przez szok kulturowy. Denerwowało mnie na przykład to, że sałatka grecka była, według mnie, zrobiona niedbale. Bo co to ma być? Kilka krzywo pokrojonych pomidorów, ogórków, cztery oliwki na krzyż i plaster fety na górze, wszystko podlane oliwą z oliwek i posypane oregano? W Polsce robiłam znacznie lepszą sałatkę grecką! A grecka kawa mrożona? Łyżeczka kawy rozpuszczalnej wrzucona do szklanki, wymieszana z wodą, kostkami lodu, cukrem… A gdzie gałka lodów waniliowych?

Z czasem zaczęłam doceniać tę prostotę. Wcale nie miałam takiej potrzeby, nie szukałam jej, nie byłam na tym etapie. Ale z niechęcią odkryłam, że smak greckiego pomidora nie ma sobie równych. I że zioła zebrane na Krecie są wyjątkowo aromatyc…