Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

Dziennik wdzięczności

Swego czasu napisałem o trzech krokach prowadzących do wdzięczności (wpis znajdziecie tutaj.) Ogólny wniosek był taki, że to wdzięczni ludzie stają się ludźmi szczęśliwymi, nie zaś ludzie szczęśliwi - ludźmi wdzięcznymi. 

Okazuje się, że za powyższym stwierdzeniem stoją poważne badania naukowe, a praktyczną formę przybiera ono w ćwiczeniu polegającym na prowadzeniu tzw. dziennika wdzięczności. 

Badania pokazują, że prosty akt odnotowania w zeszycie rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni, może przynieść nam imponujące korzyści: lepszy sen, mniej symptomów chorobowych i więcej wspomnianego na wstępie szczęścia...

Pisanie dziennika  wdzięczności ma nas niejako nakłonić do okresowego doszukiwania się w swoim życiu tego, za co możemy być wdzięczni. Chodzi o to, aby zapisać kilka, najlepiej pięć, rzeczy, których doświadczyliśmy w minionym tygodniu, za które odczuwamy wdzięczność. Piszemy zwięźle, jednym zdaniem, począwszy od spraw prozaicznych, poprzez te bardziej wysublimowane, na nieprzemijają…

Mowa prosta

Kolejny wpis na podstawie książki K. Wagnera "Proste życie" (z 1905 r.!). Poprzedni - Myśl prosta znajdziecie tutaj.

Żyjemy w nieustannym przepływie informacji, poglądów i opinii. Bombarduje nas język reklam. Przyzwyczailiśmy się do słowotoku polityków, nieustannej paplaniny radiowych i telewizyjnych zagadywaczy. Korzystamy z dobrodziejstw mediów społecznościowych, jednocześnie w tym galimatiasie słów sami gubimy sens i wartość tego, co chcemy powiedzieć. W rezultacie przestajemy ufać słowom.

Lekarstwem na kryzys słowa ma być wg Wagnera mowa prosta. Dla zreformowania życia w duchu prostoty należy czuwać nad tym, co i w jaki sposób mówimy i piszemy.

1. Szczerość

Kiedy trzeba najpierw sprawdzać i badać intencje każdego, wychodzić z zasady, że wszystko, co się mówi i pisze, ma za cel podawanie złudzenia zamiast prawdy, życie komplikuje się niesłychanie.

Wagner słusznie zauważa, że udoskonalenie sposobów informacyjnych miało przynieść więcej korzyści w poznawaniu ludzi i świata.…

Samowystarczalni i niedostępni

Podobno przeciętny Polak ma6 bliskich osób, więc, odliczając partnera życiowego i jedno dziecko, zostają rodzice i teściowie? No i JAK bliscy są ci bliscy? I jaką rolę odegrał tu …. rozwój technologii?

Taka refleksja naszła mnie ostatnio, gdy oglądałam powtórki kultowego serialu „Beverly Hills 90210”, jeśli pamiętacie. Cokolwiek by nie wywinęli Brenda i Brandon, rodzice i tak zawsze się o tym dowiadywali. A działo się tak z jednej, głównej przyczyny: stacjonarnego telefonu! Ileż to rozmów podsłuchali rodzice – i przez to, lub dzięki temu, życie rodzeństwa potoczyło się inaczej. Dzisiaj to nie ma racji bytu; młodzież ma swoje telefony, swoje komputery, swoje telewizory, prywatne adresy, swoje sekrety w sieci, do których rodzice już nie muszą mieć dostępu. Ma namiastkę dorosłości, w której nie potrafi się poruszać.

Lubię prywatność i te wszystkie możliwości, ale wiem, że to tworzy nowe pokolenie, które będzie myślało w określony sposób. Młodzi ludzie przenieśli się do sieci na dobre. K…

Rodzina w rytmie slow

Mam przed sobą książkę "Rodzina slow" Bernadetty Noll wydaną nakładem Edycji Świętego Pawła. Jak zwykle w przypadku książek o rodzinie sprawdzam, czy autor/autorka wie, o czym pisze. W tym wypadku książkę napisała mama czwórki dzieci, zatem podejście do tematu nie jest samym tylko snuciem teorii na temat rodzicielstwa.

Książkę napisało samo życie i -jak wnoszę z lektury- zmagania samej autorki z codziennością. To jej olbrzymia zaleta. Cóż, podczas lektury odniosłem wrażenie, że jako rodzice przeżywamy dość uniwersalne problemy i przejawiamy identyczne potrzeby, dlatego książka podpowiada rozwiązania, które pomogą każdej bez wyjątku rodzinie, jak głosi podtytuł książki, zwolnić, odbudować więzi i doświadczyć większej radości.

Książka jest niezwykle praktycznym ujęciem tematu. Po krótkim rozdziale przybliżającym samą ideę slow, znajdziecie w niej 75 wskazówek, jak wspólnie zwolnić tempo życia. Temat życia rodzinnego wielokrotnie pojawiał się na blogu, nic dziwnego zatem, że …