W pułapce efektywności

Przyzwyczailiśmy się do "zadaniowego" traktowania naszego czasu. Zalewa nas mnogość terminów, spotkań, maili. Na wykreślone z planera pozycje szybko wskakują następne.
Ulegliśmy złudzeniu, że życiem można sterować w kategoriach przyczyny i skutku, wykluczając to, co spontaniczne i nieprzewidywalne. Zaczynamy patrzeć na siebie i innych jak na maszyny, które do lepszego funkcjonowania wymagają - jak nasze komputery - nowego software'u: nowych metod planowania, sprawniejszych organizerów, kursów NLP, treningów motywacyjnych i pracy nad sobą.

Czytając książki Leo Babauty The Power of Less czy Zen Habits. Handbook for life odniosłem wrażenie, że zbyt wiele uwagi poświęca w nich osobistej produktywności, do osiągnięcia której minimalizowanie i prostota stały się jedynie narzędziami. Z jednej strony niektóre wpisy na blogu Zenhabits inspirowały mnie do zmiany stylu życia, z drugiej zbyt wiele z nich dotyczyło planów, celów do osiągnięcia, zadań do zrealizowania, precyzyjnego sterowania swoim czasem. Skrajnym tego przykładem była jego książka Zen To Done, w której przedstawił "uproszczony" system zarządzania. Nie chcę powiedzieć, że tego typu książki są nieprzydatne. Z pewnością wielu osobom pomagają zaprowadzić większy porządek i mogą być początkiem... rezygnacji z planowania.

Z przyjemnością obserwuję jak od pewnego czasu zmieniają się poglądy samego Babauty. W jednym z ostatnich postów A Journey Without a Goal pisał o podróży przez życie bez jakichkolwiek celów. W pewien sposób zakwestionował swoje wcześniejsze podejście:  I’ve long been a planner and a goal setter, but I’ve been learning a different way over the last few years. It’s a radical shift in thinking and doing, to a freer-flowing mode of being. W miejsce precyzyjnego określania zadań i celów pisze o płynięciu, przyjmowaniu tego, co nieprzewidywalne, adoptowaniu się do tego, co przynosi dzień. Więcej zen, mniej habits...

Jest to znacznie bliższe temu, co sam odkrywam starając się żyć prosto.

Spójrzmy na siebie okiem przyrodnika, nie programisty. Zobaczmy wartość i piękno bycia tym, kim jesteśmy teraz. Rozgośćmy się w obecnej chwili. Wyjrzyjmy przez okno.

Staram się patrzeć na niektóre sprawy i decyzje jak na rośliny, które wymagają czasu i pielęgnacji, aby wyrosły i wydały dojrzałe owoce. Gdyby ogrodnik próbował mechanicznie rozchylać płatki, zapewne zniszczyłby swoje plony.
Zaufajmy naszej pamięci. Często sprawy, które mamy zrobić, dają o sobie znać we właściwym momencie.
W jednym z wcześniejszych postów napisałem: Życie pełne celów upływa na wiecznym pośpiechu. Dopiero gdy nie ma się dokąd spieszyć, zmysły są otwarte na otaczający je świat. Rozluźnij się. Pozwól sprawom rosnąć jak roślinom.

Z mniejszym napięciem, aby zrobić wszystko, co zaplanowaliśmy, łatwiej ogarniemy życie, które rozsadza zbyt ciasne schematy, w które próbujemy je zamknąć. Spróbujmy potraktować dzień jako całość, bez szatkowania go na drobne fragmenty. Całość, którą pod wieczór zamkniemy jak kolejny rozdział napisany przez samo Życie.

Czy to jeszcze możliwe w stechnicyzowanym świecie? Mam nadzieję, że tak.

4 komentarze:

  1. tak to jest :)

    http://www.youtube.com/watch?v=ykKKfj0iif0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za muzyczny komentarz. Dobre (:

      Usuń
  2. Można by przytoczyć książkę, którą znasz i którą opisywałeś: 'Jak być leniwym' Toma Hodgkinson... Wywarła na mnie ogromny wpływ. Zwolniłem, zmieniłem pracę... Nie planuję każdego dnia tydzień czy miesiąc wcześniej. Jestem bardziej twórczy i mniej zestresowany. Trochę olewający, baaa nawet próżniaczy i skłonny do ryzyka do które wcześniej nie byłbym w stanie podjąć. :)

    Pozdrawiam,
    Patrycjusz

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdziwe życie to dla mnie świadomość, że fajnie mieć planyi że warto do nich dążyć, ale "bez wyrywania rękawów i toczenia krwi z żył"...
    I że wielką satysfakcją jest zrealizowanie planów, ale nie ma "końca świata" jeśli się to nie uda...
    Bo życie to dom o milionach okien i drzwi...
    Jak ktoś zamknie nam jedne drzwi to jeszcze jest tyle innych wyjść...
    Tylko trzeba uważności by je dostrzec i odwagi by z nich skorzystać
    Roman

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Szczęście a bogactwa

Uznasz za dobro bogactwa: będzie cię dręczyło ubóstwo, co gorzej - ubóstwo fałszywe. Choćbyś bowiem miał wiele, jednakże - ponieważ ktoś inn...

Etykiety

#diy #christmas #minimalizm aktywa i pasywa Bauman bezpieczeństwo blog bogactwo Boże Narodzenie brak telewizora cele centra handlowe codzienne decyzje Cykl co nam może pomóc Cykl dobre życie czas dobrowolna prostota Dominique Loreau drobne przyjemności dzieci dziesięcina edukacja Edukacja domowa Edukacja Finansowa Crown efekt Diderota efekt jojo efektywność energia elektryczna energia życiowa fachowcy finanse finanse osobiste gadżety gasingus pins gift voucher golenie gospodarstwo domowe gromadzenie przedmiotów gry losowe handel higiena I Komunia integralność finansowa jakość jałmużna kapitalizm kieszonkowe kłamstwo kolekcjonowanie komfort Komputer/internet konsekwencja konsumpcja konsumpcjonizm koń trojańskie koszty kredyty krwiodawstwo kryzys krzywa zadowolenia książki kuchnia lenistwo Leo Babauta Lotto media minimalizm mniej=więcej mocne strony motywy oszczędzania nadmiar rzeczy napoje nawyki niezależność finansowa ojcostwo oprogramowanie oszczędność oszędzanie pamiątki perfekcjonizm pieniądze pieniądze=życie planowanie plastik plus gsm początek podstawowe potrzeby poręczenie kredytu post potrzeby materialne poznawanie pożyczki prace w domu pranie prawo skupienia prezenty priorytety problem produkty produktywnośc przedmioty przepisy rachunki recenzje recesja reguła 90% reklama reklamy relacje z innymi rewolucja przemysłowa Richard Koch rodzice rodzina rower równowaga sąsiedzi skrupuły slow life solidarność sposoby na oszczędności spread stan posiadania styl życia szkoła śmieci Święta świętowanie TATA technika telefon telefon na kartę tempo życia Thoreau Tom Hodgkinson tu i teraz uczucia umiejętności uroczystości Voluntary Simplicity wakacje wartość netto wiara Wielkanoc Wielki Post wychowanie wydatki wykonanie wyspy szczęścia i sukcesu wyścig szczurów Your Money or Your Life zaangażowanie zabawki zabezpieczenia zadłużenie zakupy zaplanowana nieprzydatność zarabianie przez dzieci zasada Pareto zdrowe jedzenie zmywarka zobowiązania zużycie wody życie żywność