O POCZĄTKU

Dobrze jest zaczynać od początku. Swoją wypowiedź na tym blogu, chciałbym rozpocząć od przedstawienia się :) Mam na imię Artur, pochodzę z Wrocławia i ... staram siebie nie nazywać minimalistą, gdyż nie lubię jakiegokolwiek szufladkowania. Swoją przygodę z tym nurtem zacząłem dość dawno, gdyż nieomal od zawsze charakteryzowało mnie uwielbienie bardzo prostych rzeczy. Przybierało to czasami formy dość komiczne - jak zdzieranie "zbędnych" (w mojej ocenie) etykiet z kremów mojej mamy. Uważałem, że takie białe opakowania są mniej "krzykliwe". 

Pierwsze mieszkanie "na swoim" nie było urządzane, jak jest to w zwyczaju, a opróźniane z ton zbędnych (w mojej ocenie) przedmiotów: bibelotów, pamiątek, skór cielęcych, rozlatujących się karniszy i zdjęć ze ścian, które dosłownie uginały się pod ciężarem kurzu. Mieszkanie, przez osoby z zewnątrz, określane było jako "takie puste". Mnie odpowiadało w zupełności. 

Prawdziwe odkrycie idei minimalistycznej nastąpiło po audycji w Trójce, gdzie do "Klubu Trójki"  zaproszono Pawła Kata, prowadzącego blog Neominimalizm. Słuchałem jak oniemiały, gdy ktoś artykułował myśli, które w mojej głowie siedziały od dawna. Po zakończeniu audycji, o godz. 21:58, postanowiłem zrobić coś co od dawna miałem zamiar uczynić - wyrzuciłem wykładzinę, która w moim mieszkaniu pokrywała dębowy parkiet. Parkiet został własnymi siłami wycyklinowany i polakierowany. Dziś wygląda przepięknie. Od tej pory bezustannie wprowadzam w swoim życiu pewne uproszczenia i udoskonalenia. To właśnie o nich chciałbym pisać na blogu DROGA DO PROSTEGO ŻYCIA, dzięki uprzejmości jego gospodarza - Konrada. Z tego miejsca chciałbym mu bardzo za tę możliwość podziękować. 

Moje wpisy będą dotyczyć minimalizmu widzianego z perspektywy mężczyzny, który prowadzi jednoosobowe gospodarstwo domowe, a więc z perspektywy osoby, której łatwiej jest posiadać mniej przedmiotów i spać na materacu. Proszę więc o wyrozumiałość w tym zakresie. Jednocześnie chciałbym poruszać tematy związane z kuchnią, ekologia, ekonomią, technologią i nurtami jakie kształtują, lub jak kto woli, drenują współczesne społeczeństwo np. konsumpcjonizm. 

Pierwszy konkretny wpis już niebawem - o maszynkach do golenia, czyli jak nas strzygą wielkie koncerny i co możemy z tym zrobić.

6 komentarzy:

  1. Życzę Ci powodzenia w prowadzeniu bloga!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję pierwszego wpisu! I czekam na następne. Pozdrawiam i zachęcam także innych do publikowania! Konrad

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak mi się nasunelo, że Trójka jest inspiracją dlA wielu, dlA mnie też niejednokrotnie. :)
    A i ten blog, jest inspirujący.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostrzegac moga z nas urzedy skarbowe, mam swoj maly biznes i sie zastanawiam czy przysluguje mi jakas ulga za 2013. Jezeli bedziesz pisal ciekawe teksty. Wnoszace cos ciekawego to subskrypcja murowana ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś tacy ludzie byli nazywani po prostu tymi co lubią porządek , dzisiaj są to MINIMALIŚCI , którzy twierdzą ,że konsumpcjonizm jest zły, bo daje prace innym? ... nie twierdze ,że bezmyslne kupowanie jest super ... ale jak chcecie tak już oszczędzać na zyciu , to po co te blogi które zabieraja przecież tak cenny czas i ! PRĄD ... śmieszy mnie to troche ;] a i jeszcze jedna sprawa , narzekania na TV każdego "minimalisty" ... a na komputer juz nie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Maniek

      1.Zamiłowanie do porządku to zupełnie inna kwestia - gdy masz za dużo rzeczy, nie robisz nic innego, jak porządkujesz, odkurzasz i przemeblowujesz, gdyż każdy przedmiot zabiera nieco twojej przestrzeni i choćbyś nie wiem jak porządkował - przestrzeni nie odzyskasz. Minimalizm to także umiłowanie przestrzeni - w szerokim ujęciu.

      2. Konsumpcjonizm w dzisiejszym wydaniu daje pracę, ale ludziom na Dalekim Wschodzi - co samo w sobie nie jest złe, ale to marne grosze dla tamtych ludzi, brak szansy na rozwój rodzimej produkcji (dumping cenowy) i duże zyski globalnych koncernów. Wielu traci, niewielu zyskuje.

      3. Osobiście wpisy traktuję jako formę dwustronnej komunikacji z innymi osobami o podobnych poglądach i nie uważam, że jest to czas stracony. Wprost przeciwnie.

      4. W TV mam bardzo ogranicznony wybór treści jakie są mi podowane i czas w którym mam to obejrzeć. W internecie jest ODWROTNIE - ja decyduję co oglądam i kiedy oglądam. Przykład - na YouTube filmik pewnego Nowozelandczyka, który pokazuje jak się wypala zieloną kawę (!). Na Święta w domu była już świeżowypalona kawa w ziarnach. Oczywiście "siedzenie na necie" to takie samo marnowanie czasu jak przed TV, tu pełna zgoda, jeśli to miałeś na myśli.

      Usuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Etykiety

#diy #christmas #minimalizm aktywa i pasywa Bauman bezpieczeństwo blog bogactwo Boże Narodzenie brak telewizora cele centra handlowe codzienne decyzje Cykl co nam może pomóc Cykl dobre życie czas dobrowolna prostota Dominique Loreau drobne przyjemności dzieci dziesięcina edukacja Edukacja domowa Edukacja Finansowa Crown efekt Diderota efekt jojo efektywność energia elektryczna energia życiowa fachowcy finanse finanse osobiste gadżety gasingus pins gift voucher golenie gospodarstwo domowe gromadzenie przedmiotów gry losowe handel higiena I Komunia integralność finansowa jakość jałmużna kapitalizm kieszonkowe kłamstwo kolekcjonowanie komfort Komputer/internet konsekwencja konsumpcja konsumpcjonizm koń trojańskie koszty kredyty krwiodawstwo kryzys krzywa zadowolenia książki kuchnia lenistwo Leo Babauta Lotto media minimalizm mniej=więcej mocne strony motywy oszczędzania nadmiar rzeczy napoje nawyki niezależność finansowa ojcostwo oprogramowanie oszczędność oszędzanie pamiątki perfekcjonizm pieniądze pieniądze=życie planowanie plastik plus gsm początek podstawowe potrzeby poręczenie kredytu post potrzeby materialne poznawanie pożyczki prace w domu pranie prawo skupienia prezenty priorytety problem produkty produktywnośc przedmioty przepisy rachunki recenzje recesja reguła 90% reklama reklamy relacje z innymi rewolucja przemysłowa Richard Koch rodzice rodzina rower równowaga sąsiedzi skrupuły slow life solidarność sposoby na oszczędności spread stan posiadania styl życia szkoła śmieci Święta świętowanie TATA technika telefon telefon na kartę tempo życia Thoreau Tom Hodgkinson tu i teraz uczucia umiejętności uroczystości Voluntary Simplicity wakacje wartość netto wiara Wielkanoc Wielki Post wychowanie wydatki wykonanie wyspy szczęścia i sukcesu wyścig szczurów Your Money or Your Life zaangażowanie zabawki zabezpieczenia zadłużenie zakupy zaplanowana nieprzydatność zarabianie przez dzieci zasada Pareto zdrowe jedzenie zmywarka zobowiązania zużycie wody życie żywność