2 stycznia 2014

Kalendarze, plannery, notatniki

Kilka słów na temat kalendarzy, notatek w naszej rodzinie:
  1. Jeden wspólny kalendarz ścienny w kuchni, w którym wpisywaliśmy nasze aktywności typu "wizyta u lekarza 17.00", "zabranie w szkole" itp. Sprawdzał się do momentu, kiedy nie było więcej niż dwa wydarzenia w ciągu dnia - ze względu na miejsce.
  2. Na laptopie mamy zainstalowany darmowy Rainalnder, w którym mamy głównie zadania związane z komputerem, siecią np. "przelew na konto", "rata kredytu". Sprawdza się od kilku lat. W tym roku wypróbuję dodatek do Thunderbirda - Lightning, aby móc zsynchronizować z e-mailami niektóre zadania. 
  3. Inne zadania spisywaliśmy na kartkach, ew. w zeszycie, planując rok. Jednak to rozwiązanie nie do końca się sprawdziło - brak jednego standardu, brak systematyczności oraz kilka źródeł. Dodatkowo nasze planowanie tygodniowe jadłospisu było na kolejnej kartce :-). 
  4. W pracy już od kilku lat zrezygnowałem z kalendarza książkowego - nie sprawdzał się, większość zadań i tak jest/była w komputerze (głównie e-maile). Natomiast do notatek bardziej się sprawdza, niż np. one note, zwykły zeszyt formatu B5. 
  5. Dostałem kalendarz TATY wydany przez inicjatywę tato.net, który oprócz standardowych elementów kalendarza zawiera m.in. plan na miesiąc oraz kompas tygodnia z rozbiciem na role męża, ojca, pracownika oraz obszar związany z zainteresowaniami. Może okazać się pomocny, jeśli chcemy się rozwijać i mieć małe, poręczne "narzędzie". Zobaczymy czy i jak się sprawdzi. 



Źródło
W tym roku wypróbujemy notatnik zawierający połączenie kalendarza, plannera i miejsca na notatki. Znalazłem w sieci notatnik mamy, który zawiera m.in.:
  • plan na tydzień z uwzględnieniem posiłków i listy akcji
  • tygodniowych spisów akcji
  • standardowej listy zakupów
  • codziennych i tygodniowych czynności (dotyczących m.in. sprzątania)
  • zagadnienia do rozwoju duchowego (bardzo to nam się spodobało)
Mamy nadzieję, że to rozwiązanie pozwoli nam nad zapanowaniem głównie akcji z pkt trzeciego. Jedno miejsce, jeden standard.


Jakie rozwiązania są w Waszych rodzinach? 
O obowiązkach domowych pisał Konrad tutaj jako jeden ze sposobów radzenia sobie z czynnościami, które nas "spotykają" każdego dnia. Jak planujecie, czego używacie?