7 września 2012

Pół żartem, pół serio. Vol. 2

Witam wszystkich po przerwie. Na początek trochę humoru.


"Jak zostać bogatym": Rozdział 1. Nie trać pieniędzy.
Nie kupuj bezużytecznych bzdur jak ta głupia książka.


Nasz bank jest na sprzedaż na eBay.



Doradca finansowy: "Wszyscy musimy ciąć wydatki.
Ja na przykład kupuję garnitury tylko za 5 a nie za 10 tysięcy."











W końcu odłożyłem coś na moją emeryturę. 
Odłożyłem decyzję o przejściu na emeryturę.







Pospiesz się! Idź i zapłać zanim cena znowu podskoczy!






Nagrodę Nobla w ekonomii otrzymała pani Jones 
za trzymanie swoich oszczędności w domu.











4 komentarze:

  1. "Laureatka Nobla" daje do myślenia. Tzn. znam osoby, młode, wykształcone, które nie mają kont w bankach. Nie wiem dokładnie dlaczego, ale są uparci w takim poglądzie na sprawy finansów.
    Gdyby jakaś wojna, kataklizm - rzeczywiście mogliby mieć przewagę nad tymi, którzy zaufali bankom.
    Ale tak na co dzień. Żadnych lokat, żadnych nawet niewielkich rosnących odsetek?
    Zastanawiający ten ich upór. Jeszcze tego nie rozgryzłam. A temat ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie prościej zapytać zamiast "rozgryzać"? :))))
      Nie wiem jak oni, ale ja wolę inwestować w "umiejętności wlasnych rak" niż w lokaty... Jakoś tak uważam, że nad własnymi umiejętnościami i własną firemką, ma się większą kontrolę niż nad czyimiś (bankowymi) inwestycjami...
      Roman

      Usuń
    2. W razie kataklizmu czy wojny najwartościowsze jest to co mamy w głowie.
      Alek

      Usuń
  2. Mam najtańsze, najbardziej podstawowe konto w banku, po to, żeby rachunki, przelewy załatwiać przez internet, a nie tracić czas (i pieniądze, i zdrowie...) na poczcie czy w banku. Ale wracając do tematu - obrazki dają do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...