30 kwietnia 2013

Pałeczki z kości słoniowej


źródło zdjęcia: http://vnextra.home.pl/

Poniżej zamieszczam krótką opowieść chińskiego filozofa i polityka Han Fei z III w. p.n.e. Nic nie straciła na swojej aktualności:

W dawnych Chinach żył raz młody książę, który zapragnął zrobić na zamówienie parę pałeczek służących do jedzenia. Miały być wykonane z kawałka kości słoniowej wielkiej wartości. Gdy dowiedział się o tym król, jego ojciec i wielki mędrzec, pospieszył do syna, aby wytłumaczyć mu rzecz następującą:
- Nie powinieneś tego robić, synu, gdyż ta kosztowna para pałeczek może cię doprowadzić do upadku!
Młody książę, zbity z tropu, nie wiedział, co ma myśleć o tych słowach. Nie był pewien, czy ojciec mówi poważnie, czy się z niego naśmiewa.
Ojciec tymczasem tak mu to zaczął tłumaczyć:
- Kiedy będziesz już miał pałeczki z kości słoniowej, zdasz sobie sprawę, że nie pasują one do kamionkowych naczyń na naszym stole. Zapragniesz filiżanek i miseczek z jaspisu. Ale przecież miseczki z jaspisu i pałeczki z kości słoniowej nie ścierpią pospolitych dań. Zapragniesz więc ogonów słoni i zarodków lampartów.
Człowiek, który skosztował ogonów słoni i zarodków lampartów, nie umie zadowolić się ubraniami z konopi ani prostym, surowym domostwem. Zapragniesz jedwabnych szat i wspaniałych pałaców. Aby mieć to wszystko, ogołocisz skarbiec państwa, a twoje pragnienia nie będą miały końca.
Szybko przyzwyczaisz się do życia w nieustannym luksusie, życia okupionego wydatkami, które nie mają granic. Na głowę naszych chłopców spadnie nieszczęście, a królestwo pogrąży się w ruinie i rozpaczy... Twoje pałeczki z kości słoniowej są bowiem jak ta cienka rysa na murze, która w końcu niszczy cały budynek.
Młody książę porzucił swój kaprys i stał się później monarchą słynącym z wielkiej mądrości.

Opowiadanie to stanowi fragment książki Bajki filozoficzne napisanej przez Michela Piquemala, w tłumaczeniu Heleny Sobieraj (więcej o książce tutaj).

Czytelnicy bloga zauważyli zapewne podobieństwo tej opowieści do historii, którą przytoczyłem we wpisie Efekt Diderota, czyli uwaga na styl życia!. Okazuje się, że problem spójności stylu jest o wiele starszy...


8 komentarzy:

  1. Najlepiej tą historię przeczytać przed kupnem mieszkania/domu lub samochodu. Potrafi obudził nawet 50 zmysł. ;)

    Pozdrawiam,
    stały czytelnik
    Piotr M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli w Twoim życiu pieniądze są największą wartością, to nigdy nie osiągniesz szczęścia, gdyż zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy, kto zaproponuje Ci rzecz, na którą nie będzie Cię stać.

    Piotr M.
    mój cytat.

    OdpowiedzUsuń
  3. to moja zasada właśnie: skromność, powstrzymanie się od nadmiernej konsumpcji, unikanie rat, kredytów - a pokus i grania na ambicji jest wokół niemało

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja wbrew opowieści uważam, że jedne "pałeczki" nie zaszkodzą, o ile nie będziemy ponad miarę uwrażliwieni na spójność "pałeczek" z całą resztą. Jeśli więc ktoś ma jakieś stosunkowo drogą namiętność i potrafi na tej jednej poprzestać, nie jest źle. Nawet minimalizm musi mieć swe granice, inaczej stanie się jakimś rodzajem maxymalizmu i horrendum.

    Adam S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z Tobą pod warunkiem wszelako, że jest w nas taka mądrość, która pozwala odrzucić "pokusy powiazane". Bo jeśli nie ma to lepiej z założenia epić wszystkie tego typu pokusy :)

      A co do słów tej przypowieści...
      "Nihil novi sub sole" chciałoby się rzec... Mądrość jest jedna tylko w różne słowa w różnym czasie ubierana :)

      Roman

      Usuń
  5. Jak dla mnie tu nie chodzi o minimalizm, ale właśnie o tę spójność życia. Nie wyobrażam sobie takich drogich pałeczek w zestawieniu z glinianą, prostą miseczką i całym otoczeniem. To musi razić i wywoływać dyskomfort, który może zwieść na manowce. Podobnie może (choć nie musi) być z jakąś "drogą namiętnością". Trudno będzie zintegrować ją z resztą życia. Ważniejsze, by znaleźć swój poziom zadowolenia - równowagi, na którym zaspakajamy swoje rzeczywiste (a nie sztucznie wywołane) potrzeby i -z założenia- nie przekraczać tego poziomu. Nie oznacza to braku komfortu, a nawet odrobiny dobrze pojętego luksusu: są jeszcze inne rodzaje pałeczek: drewniane, bambusowe, z różnych metali, pięknie zdobione...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie czytałam czegoś tak przyjemnego. Bardzo, ale to bardzo fajna bajka (: Dodam jednak coś od siebie - posiadanie pięknej, drogiej rzeczy jest nieważne w porównaniu z tanim, ale starym kubkiem, z którego się piło w specjalne wieczory.

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...