Przejdź do głównej zawartości

O OSZCZĘDZANIU... PRZEZ WYDAWANIE!

2+2=4 ... z tego twierdzenia wynika cała reszta. 

Przekaz medialny docierający do nas na co dzień... nie przestaje zadziwiać. Dowiadujemy się bowiem, że im więcej wydajesz, tym więcej oszczędzasz. Oszczędzanie przez wydawanie! Do tego dwie znajome twarze ex aktorów. 

Gebels powtarzał, że kłamstwo powtórzone trzy razy staje się prawdą. Doprawdy, współcześni spece od marketingu nie są dalecy od takiej konstatacji w swojej codziennej pracy. 

Być może na tej kampanii reklamowej skupia się jak w soczewce cały przekaz marketingowy płynący do nas codziennie z tzw. mediów. Społeczeństwo producentów zostało zastąpione przez społeczeństwo konsumentów - jak pisze Bauman. Ślepych na cenę, na jakość, czy treść. Społeczeństwo, które daje sobie wmówić, że wydając pieniądze oszczędzają.... nikt nie powiedział im jednak, że oszczędzają na syte majątki tych, którzy próbują im to kłamstwo wmówić




Komentarze

  1. I jak zawsze w przypadku tego typu "działań łączonych", mądrzy rzeczywiście zaoszczędzą, a głupi rzeczywiście nakupują...
    Roman

    OdpowiedzUsuń
  2. A już nie wiedzą co robić by do wydawania pieniędzy ludzi nakłonić. Szaleństwo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ bzdury z tym Baumanem. Przy okazji warto sobie sprawdzić kto zacz? To konsument dba i sprawdza cenę, jakość, itd. Producent jest zainteresowany przede wszystkim kosztem wytworzenia. Tymczasem obecnie nacisk de facto położony jest na społeczeństwo produkcyjne. Stąd wszystkie te nadzwyczajne przywileje pracownicze, kodeksy, umowy zbiorowe. Całe tałatajstwo usztywniające i podrażające system (nie mogę np. wybrać sobie urlopu w same piątki, bo urzędnicy wiedzą lepiej, że muszę mieć 10 dni ciągłego raz w roku - ale to na marginesie). Jak słusznie zauważa JKM pracownikiem się jest przez 8 godzina a konsumentem przez pozostałą część czasu.
    Ogólna wymowa artykułu dobra - ale cytowanie Bumana nie jest dobrym pomysłem. To chyba nie pierwszy raz gdy lewizna socjalizm/ keynsizm nazywa kapitalizmem.

    OdpowiedzUsuń
  4. wypowiem się jako człowiek od oszczędzania - oczywiści reklama, którą bombardują nas w TV, czyli - oszczędzanie przez wydawanie więcej to wierutna bzdura i prymitywna psychomanipulaccja, która sprawia, że mam ochotę rzucać laciną

    kiedy zaczynałem blogować kilka lat temu o oszczędzaniu, na blogspocie, "branża oszczędnościowa" nie była modna - teraz jednak pod hasło oszczędzanie podszywają się zwyczajni oszuści, chcący tylko sprzedać więcej i więcej - nie liczący się z czlowiekiem

    OdpowiedzUsuń
  5. Bauman w wielu swoich książkach piszę prawdę kłójącą w oczy. Niestety społeczństwo nastawione na szybkie pozyskiwanie przyjemności to obraz XXI wieku. Królestwo pieniądza i upadek relacji międzyludzkich.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też patrzę na tego typu reklamy jak na oszustwa! Ale to "oszczędzanie przez wydawanie" to nie tylko Kasia i Tomek, ale także wielosztuki z Polo Marketu, z Żabki czy z BP... Więcej przykładów podaję na moim blogu, zapraszam serdecznie i pozdrawiam!

    http://kupujrozsadnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkie ceny są z kapelusza, to po pierwsze, a po 2 , w tv nie ma prawdy. odkąd wyzbyliśmy się tv przestał on kraść nasz czas i prąd, po roku zakład energetyczny zwrócił nam 1300zl - to nie są żarty! to kawał wyrzucanego w błoto pieniądza, a tam gdzie w gospodarstwach domowych jest ich więcej...sami policzcie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Popularne posty z tego bloga

Prawa prostoty: Organizuj

Kolejne prawo prostoty, o którym pisze John Maeda, profesor MIT, w książce "The Laws of Simplicity". Prawo to brzmi:

Dzięki właściwej organizacji więcej sprawia wrażenie mniej.

Chodzi o zarządzanie złożonością, z czym stykamy się przede wszystkim w domach, w których rzeczy wydają się mnożyć.

Maeda wymienia trzy spójne strategie redukcji bałaganu i osiągnięcia prostoty:
1. kupno większego domu,
2. umieszczenie wszystkiego, czego nie potrzebujemy, w miejscu do przechowywania,
3. metodyczne zorganizowanie tego, co posiadamy.

Początkowo większy dom zmniejsza bałagan kosztem większej przestrzeni. Ostatecznie jednak więcej przestrzeni z czasem oznacza więcej bałaganu.
Magazynowanie zwiększa ilość wolnej przestrzeni, ale dość szybko zostaje zapełniona kolejnym rzeczami, które odkładamy.
Wreszcie wdrożenie systemu organizacji tego, co posiadamy w naszej ograniczonej przestrzeni, zmienia chaos przedmiotów w uporządkowaną strukturę.

Wszystkie te trzy metody dynamicznie się rozwijają. …

25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Przyjemność prosta

Kolejna część cyklu na podstawie Prostego życia Ryszarda Wagnera  z 1905 r.

Podobnie jak w czasach Wagnera, także i dzisiaj możemy zapytać: czemu utraciliśmy umiejętność dobrej zabawy? Usiłujemy wprawdzie się bawić, ale zwykle chybiamy celu. Od czego to zależy?

Jakże myśleć o zabawie! Uginamy się przecież pod ciężarem niezliczonych kłopotów, z których każdy oddzielnie wystarczyłby do popsucia humoru. Wszędzie spotykamy ludzi rozgorączkowanych, zapracowanych, wyczerpanych. Gdziekolwiek spojrzymy, wszędzie widzimy ludzi niezadowolonych.

Jednak przyczyny naszej obecnej niemocy, tego zaraźliwego złego humoru, który nas opanowuje, zależą w równej mierze od nas, jak od okoliczności zewnętrznych. Radość tkwi bowiem nie w przedmiotach, ale w nas samych!

Wagner zauważa niepokojący upadek naszych sił życiowych, wynikający z nadużywania  przez człowieka wrażeń, które przytępiły zmysły i zmniejszyły zdolność odczuwania szczęścia. Natura upada pod ciężarem narzuconych jej ekscentryczności. Wola ż…

Na ile potrafimy się uprościć

"...poczucie samowystarczalności, podróżowania bez nadmiernego bagażu, bez tragarzy dają człowiekowi radość i energię. Prostota to cały sekret dobrego samopoczucia."

"Nie potrafimy się uprościć". 

To fragmenty "Śnieżnej pantery" Petera Matthienssena, która jest zapiskami wyprawy autora w Himalaje.

Nie tak  dawno miałem możliwość doświadczyć podobnych myśli...

Otóż wybrałem się z rodziną na tydzień w Pieniny. Przesunęliśmy wyjazd z wakacji na maj. Urlop przed sezonem to dobry patent na uniknięcie tłumów...

Wybraliśmy się więc. Cały dobytek z konieczności ograniczony do kilku plecaków, prosty sposób odżywiania się wymuszony okolicznościami, czas spędzony bez komputera i codziennych rozpraszaczy, skupiony na wspólnej wędrówce i podziwianiu przyrody ponownie uświadomiły mi po powrocie, że warto to doświadczenie rozciągnąć na naszą codzienność: zmniejszyć liczbę zaangażowań, odgracić ponownie mieszkanie obrastające w przedmioty, których nie potrzebujemy (bezcenne…