Przejdź do głównej zawartości

O cnotach i anty-cnotach

We wpisie Muszę to mieć napisałem o współczesnej dominacji namiętności i pożądań nad zdrowym rozsądkiem. Czy istnieją skuteczne narzędzia, za pomocą których możemy obronić się przed nieumiarkowaną konsumpcją, nadmiernym zadłużaniem się i materializmem? Narzędzami tymi są ugruntowane nawyki, które dostrzegali już starożytni. To nic innego jak cnoty, a więc sprawności naszego charakteru, o których Leonardo da Vinci powiedział, że są prawdziwym dobrem i prawdziwą nagrodą dla tego, kto je posiada.

Arystoteles mówił, że cnota to złoty środek między dwoma występkami. Ciekawe, że na blogu często pisałem o tym, że prostota jest złotym środkiem, znalezieniem punktu równowagi w zaspakajaniu potrzeb, równowagi między skąpstwem a rozrzutnością, którą przyrównać można do jazdy na rowerze (wpis Krzywa zadowolenia). We wpisie Oszczędność o smaku pomarańczy pisałem, że cnota oszczędności jest synonimem posiadania tego, co dokładnie tu i teraz jest mi niezbędne. Nie za dużo, nie za mało, w sam raz. Byłoby więc proste życie życiem cnotliwym, a więc opartym na praktykowaniu cnót? Dosyć ryzykowana to teza w świecie, który nie lubi wysiłku i pracy nad charakterem, delektuje się zaś tym, co łatwe i przyjemne (a na czym łatwo dajemy zarobić innym). Może zatem warto spróbować pójść tą zapomnianą drogą, tym bardziej, że jej przeciwieństwem jest szeroki gościniec anty-cnót (nazywanych kiedyś wadami).

Oto krótki niezbędnik cnót, dodam, że bez ambicji przedstawienia pełnego ich katalogu i naukowej precyzji (w kolejności dowolnej) - do ogólnego zastosowania:

Roztropność – to umiejętność wybierania właściwych środków do obranych celów. Przykładowo roztropniej będzie zaoszczędzić na wybraną rzecz niż zaciągnąć na nią kredyt. To także umiejętność dążenia do określonego celu, w naszym przykładzie np. znalezienie sposób na zgromadzenie potrzebnych oszczędności i trzymanie się raz podjętych wyrzeczeń. Wreszcie to wyczucie granic i znalezienie marginesu na czynienie wyjątków od cenionych zasad i wartości (wprawdzie oszczędzam, ale w określonych sytuacjach umiem odstąpić od tej zasady). Za św. Tomaszem z Akwinu możemy dodać, że roztropność wymaga zdrowego oglądu rzeczywistości, otwartości na rady ze strony innych, przewidywania, czyli wyobrażania sobie skutków, szczególnie tych dalekosiężnych (co ma znaczenie zwł. przy kredytach) i zapobiegliwości, a więc przygotowania na ew. trudności. Przeciwieństwem roztropności jest lekkomyślność, czyli zbyt szybkie przechodzenie do działania, brak rozwagi, brak stałości w realizacji podjętych decyzji i lenistwo (opieszałość), a więc zwlekanie z podjęciem decyzji.

Umiarkowanie – znalezienie właściwej miary w zaspokajaniu swoich potrzeb, umiejętność właściwego korzystania z dóbr materialnych, panowanie woli nad pragnieniami i zachciankami, stawianie sobie granic. O naszym umiarkowaniu w jedzeniu i piciu mówią sklepowe wózki, zawartość lodówki, ilość wyrzucanego jedzenia, a także nasza waga i stan zdrowia. Bycie umiarkowanym to uporządkowane pragnienie rzeczy, a więc w odpowiedni sposób, w odpowiednim miejscu i czasie. Jego przeciwieństwem jest chciwość, a więc nieumiarkowanie w gromadzeniu dóbr, nieumiejętne korzystanie z rzeczy. To także rozrzutność, czyli zaspakajanie swoich zachcianek bez liczenia się z konsekwencjami, ale również skąpstwo, czyli przesadne oszczędzanie i nieliczenie się ze swoimi potrzebami.

Pokora - umiejętność stanięcia w prawdzie, właściwa ocena własnych potrzeb i możliwości finansowych, rezygnacja z rywalizacji o materialną pozycję, uznanie, że na coś mnie nie stać, poprzestanie  na tym, co zaspokaja moje podstawowe potrzeby. To niechwalenie się, niewywyższanie nad innymi, a także unikanie porównywania się z innymi. Jej przeciwieństwem jest pycha – upatrywanie przesadnego znaczenia w zgromadzonym majątku, chęć imponowania innym tym, co posiadam, rywalizacja i wyścig szczurów w jak największym zdobywaniu dóbr, ciągła chęć bycia modnym, uznanym, podziwianym, wystawny styl życia, a także ciągłe niezadowolenie ze swojej obecnej sytuacji materialnej.

Męstwo to umiejętność przezwyciężania przeszkód i trudności, to zdolność do podjęcia dobrej decyzji mimo niesprzyjających okoliczności, a także odwaga stawienia czoła próbom i narażenia się na nieprzyjemne konsekwencje w imię wyższych wartości. W przypadku prostoty życia często trzeba oprzeć się różnym pokusom (reklamy), naciskom otoczenia (rodzina, koledzy), stawić czoła niezrozumieniu (nie macie tego czy owego!?). To także walka z wewnętrznym głosem: po co utrudniać  sobie życie. Jego przeciwieństwem jest płynięcie z prądem konsumpcyjnej kultury, lęk i obawa przeciwstawienia się obowiązującym modom i opiniom.

Sprawiedliwość to respektowanie praw innych, oddanie każdemu co im się słusznie należy. W idei prostego życia może oznaczać życzliwość, zrozumienie dla innych, solidarność, tworzenie dobrej atmosfery, niesienie pomocy potrzebującym, zaniechanie rywalizacji z innymi, dbanie o stan środowiska i otoczenia.

Jeżeli chcecie dodać jakieś cnoty do niezbędnika – zapraszam!


*przy poszczególnych cnotach korzystałem niekiedy z Wikipedii

Komentarze

  1. Cierpliwość - przecież! Nie musimy mieć wszystkiego - teraz - zaraz - od razu. Nie musimy szukać wspomagaczy w szybszym osiąganiu celu, bo przeważnie nie pomagają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże mogłem nie wspomnieć o tak ważnej cnocie! Cierpliwość jest tak ważną zaporą przed nieumiarkowaną konsumpcją, a jednocześnie tak trudna do praktykowania w kulturze natychmiastowości realizowania swoich pragnień!

      Usuń
  2. http://gloria24.pl/katalog-cnot-i-wad

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja bym dodał czystość intencji (mysli i działań również). Seneka wspomniał pewnego razu, że powinniśmy mysleć tak, by nie wstydzić sie jeśli nasze myśli wyszłyby kiedyś na jaw.
    Roman

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za link. Bardzo obszerny katalog, dla prostego życia na pewno ważne będą zaradność, wytrwałość, stałość, wstrzemięźliwość, powściągliwość, skromność. Interesujące, że w przypadku wydawania pieniędzy autor wymienia nie tylko oszczędność, ale i wspaniałomyślność i hojność - te dwie ostatnie cnoty pomagają nam żyć w prawdziwej wolności od pieniędzy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cnoty to nie wszystko w takich wypadku. Ja wiem, że mają duże znaczenie, ale kto na to patrzy właśnie w świecie konsumpcji?! Ja bardzo cenię sobie zasadę - nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajrzałam do książki D. Zalewskiego pt."Wychować człowieka szlachetnego" - autor wymienia jeszcze takie cnoty jak: roztropność, patriotyzm, posluszeństwo, pracowitość,szacunek, prawdomówność, hojność,czystość, łagodnosc, eutrapelia (! :) )
    Ciężko mi to pisać, ale czasem mam wrażenie, że człowiek cnotliwy nie ma szans na przetrwanie w naszym społeczeństwie... Znam człowieka, który jest bardzo uczciwy i prawdomówny - nie skłamałby nawet w najmnieszej rzeczy (nawet jeśli chodzi o błahostkę), nawet w żartach. Cenię go i podziwiam, ale często ta uczciwość utrudnia mu życia i sprawia, że wśród innych uchodzi za dziwaka (sztywniaka). Czy bycie cnotliwym ułatwia życie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie cnotliwym (uczciwym, prawdomównym, itp.) nie jest popularne i czasem rzeczywiście nie ułatwia życia. A szkoda, bo nie stawiając w centrum wartości, lecz doraźną korzyść, przestajemy innym ufać, a czasem tracimy szacunek do samych siebie. W chwilach ostracyzmu warto przypominać sobie zdanie (które wymyśliłem jeszcze jako nastolatek): chcę osiągnąć coś w swoim życiu, nie w swoim otoczeniu. Polecam także gorzko-słodkie Przesłanie Pana Cogito Zbigniewa Herberta „powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem… a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką chłostą śmiechu…” Pozdrawiam Konrad

      Usuń
  7. Cierpliwość - nad nią pracuję aktualnie. Bardzo trudna i wymagająca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cierpliwość to forma męstwa...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Popularne posty z tego bloga

Dobrowolna prostota i oszczędność

Jeszcze nie tak dawno pomiędzy prostotą życia i oszczędnością postawiłbym znak równości. Wielokrotnie w tle upraszczania tliła się motywacja życia oszczędnego. Bo mniej wydanych pieniędzy, to mniej pracy i więcej czasu na przyjemniejszą stronę życia. Jednak kilka razy na własnej skórze przekonałem się, że oszczędnie nie zawsze znaczy prosto.

Za ilustrację niech posłuży... deska do prasowania. Gdy nasza baaardzo stara odmówiła współpracy (i nie dało jej się naprawić), zastosowałem metodę "kupuj używane". Deskę znalazłem na OLX, po którą musiałem pojechać dość spory kawałek drogi. Pomroczność jasna, a może chęć zamknięcia tematu, sprawiła, że po krótkich (za krótkich) oględzinach kupiłem deskę, która w domu okazała się okazem wyjątkowo chwiejnym i w dodatku z wklęsłościami, które dyskwalifikowały ją do jakiegokolwiek użytku. Następnie kupiliśmy nową deskę przez internet, bo to wygodniej, szybciej i... taniej. Po kilku dniach otrzymaliśmy przesyłkę. Deska chwiała się, a w stanie…

Weź kartkę i pisz...

No urzekła mnie ta piosenka Sound'n'Grace i Filipa Laty pt. "100"'. Mądry tekst: Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic. Za czym tak gnasz, po co Ci to?

Będzie to, co ma być, nie inaczej
Rozpromieni się ktoś, ktoś zapłacze 
Nie dowiesz się wcześniej, chyba że we śnie
Ale czy chcesz?
Nie wiedzieć dobrze jest
Za czym tak gnasz, po co Ci to?
Zabierzesz ze sobą, gdybyś poszedł na dno
Ołówek weź, teraz kartkę i pisz:
Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic

Ref.
Swój czas, weź w garść, swój czas
Zanim Ci życie nie powie, że pass
I odholuje, weź w garść i idź
Zacznij na 100, nie na 5 procent żyć





25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Ruch małych domków - możliwy w Polsce?

Słyszeliście już o ruchu małych domków? Od czasu załamania się gospodarki coraz więcej Amerykanów zamiast zadłużać się na wielkie domy woli budować małe przyczepy za gotówkę... Powstaje coraz więcej filmów dokumentalnych na ten temat. Ba, jest nawet program telewizyjny, w którym ekipa przyjeżdża do zainteresowanych rodzin, buduje im taki domek "na życzenie" i pomaga uporać się z przeprowadzką ze zwykłego domu. To wszystko wydaje się być szokujące dopóki nie zastanowimy się chwilę nad tym, ile takie rozwiązanie może przynieść nam korzyści.

Pamiętam jak podczas jednego z wykładów na studiach usłyszałam, że w Stanach standardem jest przeprowadzka do innego miasta z powodu pracy. Słuchając wypowiedzi właścicieli małych domków na kółkach jedną z najczęściej wymienianych korzyści jest właśnie możliwość zabrania domu ze sobą. Są to często osoby, które dopiero rozwijają swoją karierę zawodową i zauważyły jak brak własnego lokum ogranicza ich możliwości...

Nie dziwię się, że ten mod…