Przejdź do głównej zawartości

Sekret szósty - aktywne słuchanie

Rozwinięcie wpisu nt. książki "7 sekretów efektywnych ojców".

Czym powinno być aktywne słuchanie? Jak to rozumieć? Przeprowadzono badanie, które dotyczyło poświęcenia pełnej uwagi dziecku, z którym się rozmawia, zgody na wyrażenie przez dziecko odmiennego zdania bez wpadania w złość, stwarzania atmosfery czułości, uważnego wsłuchiwania się w jego problemy.

Czy częściej nie słuchamy wybiórczo? Słyszymy to, co chcemy, co jest dla nas wygodniejsze bądź to, co możemy użyć jako atak słowny: "przecież ty to powiedziałeś", zakładamy filtr na nasze uszy?

Za radą autora oto kilka wskazówek, aby posiąść umiejętność aktywnego słuchania:
  1. Mów szczerze, otwarcie.
  2. Przyjmij otwartą postawę.
  3. Dostosuj się do pozycji, w której przebywa dziecko.
  4. Utrzymuj kontakt wzrokowy.
  5. Zrelaksuj się :-)
  6. Staraj się odczytywać niewerbalne znaki, jakie wysyła dziecko.
  7. Dawaj dziecku niewerbalną informację zwrotną.
  8. Odpowiadaj dziecku poprzez powtórzenia i przekształcanie jego wypowiedzi.
  9. Celem aktywnego słuchania jest zrozumienie.
Na koniec bardzo ciekawa rada - WYCISZ HAŁAS. Ten zewnętrzny - grający telewizor (jeśli go posiadasz i jest włączony), otoczenie (jeśli nie sprzyja rozmowie), ale i ten wewnętrzny, który podpowiada nam jak nie słuchać, używając m.in. takich zwrotów: "jak byłem w twoim wieku"...

Czy potrafimy słuchać? Tak bez dopowiadań, przerywań, za zasadzie "kiedy skończysz"?

Komentarze

  1. Ciekawe rady, wydaje mi się, że pracując z dziećmi nauczyłam się używać kilku z nich nawet o tym nie wiedząc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 10. Miej dość czasu na wyczekiwanie, aż dziecko zechce się podzielić czymś naprawdę ważnym (bo nie zawsze dzieje się to tak natychmiast, np. w odpowiedzi na zadane przez rodzica pytanie).
    11. Jeśli dziecko jest zamknięte w sobie, opowiadaj mu o sobie (swoim dniu, niektórych wydarzeniach z pracy itp.) Po jakimś czasie zacznie opowiadać także o tym, co jemu się przydarzyło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj nie każdy potrafi słuchać, nie każdy. Jest to ważne nie tylko jeśli chodzi o dzieci, ale, moim zdaniem, właściwie w każdym aspekcie naszego życia. Czy nie mam racji? Trzeba dobrze słuchać, aby nie wyjść na totalnego ignoranta. Wiele rzeczy zbyt często ulatuje nam mimo uszu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Popularne posty z tego bloga

25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Prawa prostoty: Organizuj

Kolejne prawo prostoty, o którym pisze John Maeda, profesor MIT, w książce "The Laws of Simplicity". Prawo to brzmi:

Dzięki właściwej organizacji więcej sprawia wrażenie mniej.

Chodzi o zarządzanie złożonością, z czym stykamy się przede wszystkim w domach, w których rzeczy wydają się mnożyć.

Maeda wymienia trzy spójne strategie redukcji bałaganu i osiągnięcia prostoty:
1. kupno większego domu,
2. umieszczenie wszystkiego, czego nie potrzebujemy, w miejscu do przechowywania,
3. metodyczne zorganizowanie tego, co posiadamy.

Początkowo większy dom zmniejsza bałagan kosztem większej przestrzeni. Ostatecznie jednak więcej przestrzeni z czasem oznacza więcej bałaganu.
Magazynowanie zwiększa ilość wolnej przestrzeni, ale dość szybko zostaje zapełniona kolejnym rzeczami, które odkładamy.
Wreszcie wdrożenie systemu organizacji tego, co posiadamy w naszej ograniczonej przestrzeni, zmienia chaos przedmiotów w uporządkowaną strukturę.

Wszystkie te trzy metody dynamicznie się rozwijają. …

Ruch małych domków - możliwy w Polsce?

Słyszeliście już o ruchu małych domków? Od czasu załamania się gospodarki coraz więcej Amerykanów zamiast zadłużać się na wielkie domy woli budować małe przyczepy za gotówkę... Powstaje coraz więcej filmów dokumentalnych na ten temat. Ba, jest nawet program telewizyjny, w którym ekipa przyjeżdża do zainteresowanych rodzin, buduje im taki domek "na życzenie" i pomaga uporać się z przeprowadzką ze zwykłego domu. To wszystko wydaje się być szokujące dopóki nie zastanowimy się chwilę nad tym, ile takie rozwiązanie może przynieść nam korzyści.

Pamiętam jak podczas jednego z wykładów na studiach usłyszałam, że w Stanach standardem jest przeprowadzka do innego miasta z powodu pracy. Słuchając wypowiedzi właścicieli małych domków na kółkach jedną z najczęściej wymienianych korzyści jest właśnie możliwość zabrania domu ze sobą. Są to często osoby, które dopiero rozwijają swoją karierę zawodową i zauważyły jak brak własnego lokum ogranicza ich możliwości...

Nie dziwię się, że ten mod…

Prawa prostoty: Redukuj

Okazuje się, że niektórzy próbują wyodrębnić prawa prostoty. John Maeda, profesor MIT, w książce "The Laws of Simplicity" formułuje 10 takich praw. Pierwsze z nich, to:

Redukuj, ale rób to rozsądnie.

To dosyć oczywiste prawo prostoty – im mniej rzeczy posiadasz, tym żyje się prościej. Prawda to? Niezupełnie. Redukując możemy pozbawić nasze życie funkcjonalności. Zatem redukuj rozsądnie, próbując znaleźć złoty środek między funkcjonalnością a prostotą. Kiedyś, w przypływie energii, pozbyliśmy się miksera, znacznie ograniczając funkcjonalność naszej kuchni. Cóż, po pewnym czasie pożyczanie miksera od znajomych okazało się na tyle niewygodne, że postanowiliśmy kupić nowy. Czy wy także wpadliście w podobne minimalistyczne pułapki? Pamiętajcie zatem, aby nie stać się ofiarą nadmiernego minimalizowania. Ale inny, pozytywny, przykład: kupując nową pralkę wybraliśmy celowo jak najprostszy model, wyposażony w dość niewiele funkcji w stosunku do innych pralek, które miały uwodzić mnóstw…