Przejdź do głównej zawartości

Praca zdalna - mieszkanie w raju. Czy można pracować przez internet i mieszkać na wsi lub w innym kraju?

W tej audycji mp3 autor powie Wam o możliwościach pracy zdalnej przez internet i jednoczesnego mieszkania poza wielką metropolią - w cichej sielankowej wiosce, a może w jakimś śródziemnomorskim raju?

Dowiecie się o pewnych doświadczeniach autora oraz jego blogowych kolegów w wyżej wymienionych kwestiach. Jak przygotować się do ewentualnej wyprowadzki, jak zapewnić sobie bazę do pracy i życia, co jest ważne?

 

Tak jak ostatnio - plik jest do łatwego pobrania z hostingu bloga "Oszczędzanie" - bez jakichkolwiek reklam, obligatoryjnych subskrypcji ani innych niespodzianek - wystarczy kliknąć i cieszyć się nagraniem :-)

http://oszczedzanie.info.pl/?wpdmact=process&did=MTcuaG90bGluaw==


Remigiusz, autor bloga "Oszczędzanie"


Komentarze

  1. na zdjęciu zatoka, port i miasteczko Souda na Krecie, zdjęcie wykonałem wczoraj

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciał bym żeby mi też się udało tak ustawić żebym mógł pracować przez internet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się kiedyś, jak mówiłem udało, finalnie praca na wsi nie wyszła, w tym czasie brak połączenia zmuszał do pracy offline i dowodzenia efektów do najbliższej internet cafe, następnie z uwagi na brak wiekszych perspektyw zawodowych dla drugiej połowy

      natomiast przeprowadziłem się na tej bazie z wielkiego miasta do malego miasta, kontynuując pracę przez internet i to się udało

      jak czas dopiszę, wrzucę to nagranie także na mój miniblog i zarzcę więcej zdjęć - czyli sprzęt do "telepracy' z tego pionierskiego okresu :-)

      Usuń
  3. Mnie się udaje pracować przez internet robię horoskopy, psychotesty, quizy i piszę teksty. Praca niezła tylko zarobki raczej słabe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli jednak takie zarobki zabierzesz z dużego miasta na prowincję, to te pieniądze mogą mieć większą sile nabywczą - koszty życia są po prostu mniejsze

      ale tak czy inaczej - wg mnie do oparcia życia na pracy przez net baza klientów/zleceniodawców/zarobkow musi być solidna, na wypadek rożnych niespodzianek, itp.

      Usuń
    2. Pisanie horoskopów to niezła praca? Cóż, zależy od wyznawanych wartości. Dla mnie niemoralna i zła :(

      Amela

      Usuń
    3. tp jest już kwestia wyznawanej religii, kiedyś astrologię w kręgach chrześcijanskich uważano za naukę po prostu

      Usuń
  4. Melodia... Ja jednakże po roku takiej pracy wpadłam w jakieś dziwny stan i wolę jednak na te 5 godzin do pracy się"wyrwać". Chyba ją po prostu lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ludzie to załatwiają tworząc sobie w domu specjalny gabinecik, odozolowany od reszty domu - tylko do pracy - znam osobe, która postawiła sobie domek ogrodowy w ogrodzie - urządziła go do niemal całorocznej pracy

      w ten sposob rytuał zachowany - dom-praca

      Usuń
    2. W moim zawodzie gabinecik czy domek w ogrodzie nie wystarczą - tutaj są potrzebne żywe przedszkolaki :D Tym bardziej, że aktualny projekt blogowy w tym samym temacie i gdzieś pomysły trzeba sprawdzać - przyjemne z pożytecznym. ;)

      Usuń
  5. Marzy mi się praca, w której biurem jest dla mnie miejsce, w którym akurat położę swój komputer... :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Popularne posty z tego bloga

25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Szczęście a bogactwa

Uznasz za dobro bogactwa: będzie cię dręczyło ubóstwo, co gorzej - ubóstwo fałszywe. Choćbyś bowiem miał wiele, jednakże - ponieważ ktoś inny ma więcej - będzie ci w twym mniemaniu brakowało tyle, o ile tamten cię przewyższa. (Seneka, Listy moralne do Lucyliusza)

Bogactwa są rzeczą niezależną od nas i jako takie powinny być traktowane. Powinniśmy i możemy być równie szczęśliwi niezależnie od tego, czy będziemy biedni, czy bogaci: nasze szczęście nie zależy od bogactw, mieszka bowiem w zupełnie innym rejestrze, w innym wymiarze rzeczywistości.  Są to zmienne w żaden sposób ze sobą niezwiązane. Oczywiście, może nam się wydawać inaczej, a co więcej, całkiem często faktycznie się nam tak - niestety! - wydaje. To jednak właśnie zadanie, jakie stawiają przed sobą stoicy: otworzyć nam oczy na fakt, że szczęście nie jest związane ani ze stanem naszego konta, ani z żadną inną rzeczą od nas niezależną. Naszą rolą jest przyswoić to sobie jako życiową regułę i traktować ją jak kierunkowskaz. (...…

Dobrowolna prostota i oszczędność

Jeszcze nie tak dawno pomiędzy prostotą życia i oszczędnością postawiłbym znak równości. Wielokrotnie w tle upraszczania tliła się motywacja życia oszczędnego. Bo mniej wydanych pieniędzy, to mniej pracy i więcej czasu na przyjemniejszą stronę życia. Jednak kilka razy na własnej skórze przekonałem się, że oszczędnie nie zawsze znaczy prosto.

Za ilustrację niech posłuży... deska do prasowania. Gdy nasza baaardzo stara odmówiła współpracy (i nie dało jej się naprawić), zastosowałem metodę "kupuj używane". Deskę znalazłem na OLX, po którą musiałem pojechać dość spory kawałek drogi. Pomroczność jasna, a może chęć zamknięcia tematu, sprawiła, że po krótkich (za krótkich) oględzinach kupiłem deskę, która w domu okazała się okazem wyjątkowo chwiejnym i w dodatku z wklęsłościami, które dyskwalifikowały ją do jakiegokolwiek użytku. Następnie kupiliśmy nową deskę przez internet, bo to wygodniej, szybciej i... taniej. Po kilku dniach otrzymaliśmy przesyłkę. Deska chwiała się, a w stanie…

Weź kartkę i pisz...

No urzekła mnie ta piosenka Sound'n'Grace i Filipa Laty pt. "100"'. Mądry tekst: Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic. Za czym tak gnasz, po co Ci to?

Będzie to, co ma być, nie inaczej
Rozpromieni się ktoś, ktoś zapłacze 
Nie dowiesz się wcześniej, chyba że we śnie
Ale czy chcesz?
Nie wiedzieć dobrze jest
Za czym tak gnasz, po co Ci to?
Zabierzesz ze sobą, gdybyś poszedł na dno
Ołówek weź, teraz kartkę i pisz:
Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic

Ref.
Swój czas, weź w garść, swój czas
Zanim Ci życie nie powie, że pass
I odholuje, weź w garść i idź
Zacznij na 100, nie na 5 procent żyć