Przejdź do głównej zawartości

Podsumowanie konkursu, ale nie jego koniec

Drodzy Czytelnicy i Autorzy bloga!

Blisko miesiąc temu zgłosiłem Drogę do prostego życia do konkursu na blog roku, a od tygodnia mogliście oddawać na nią głosy.

Wprawdzie nie zakwalifikowaliśmy się do kolejnego etapu, w którym o zwycięzcach w danej kategorii decydować będzie jednoosobowe jury, jednak z punktu widzenia idei dobrowolnej prostoty - wygraliśmy!

Do pierwszej, zwycięskiej dziesiątki zakwalifikował się minimalistyczny blog Simplicite i mam nadzieję, że zostanie doceniony przez jurorów.

Dzięki Waszym głosom Droga do prostego życia w kategorii "Lifestyle", w której startowało ponad 300 blogów, uzyskała dobre, 27 miejsce. Mówi się, że udział w konkursie jest sprawdzianem "siły" bloga w blogosferze. Wypadliśmy zdecydowanie bardzo dobrze jak na poruszaną przez blog, w sumie mało popularną w mainstreamie, tematykę. Dziękuję za każdy Wasz głos!

Udział w konkursie zdecydowanie przebudził nas z zimowego snu. Zamieściliśmy przez ten miesiąc rywalizacji ponad 20 wpisów o bardzo różnorodnej tematyce. Dziękuję w tym miejscu wszystkim Autorom, których niekiedy natarczywie mobilizowałem do pracy. Wiem jak trudno wydrzeć innym sprawom czas na pisanie. Myślę, że Wasz trud się opłacił...

Zamieszanie konkursowe niewątpliwe przyczyniło się do popularyzacji samej idei, jak i bloga. Wielu naszych znajomych i członków rodziny usłyszało o nim po raz pierwszy, choć czasem były miłe informacje zwrotne: od dawna już was czytamy (:

Dziękuję Żonie i Dzieciom, które wykazały się wyrozumiałością i cierpliwością przez ostatni tydzień, w którym stałem się managerem, korektorem, redaktorem, specem od public relations i zarządzania kryzysami. To było zdecydowanie zbyt duże tempo...

Dziękuję także głosom poparcia i sympatii, jakich nie zabrało ze strony osób obecnych w blogosferze, szczególnie zaś Ani z Prostego bloga, Tofalarii i Marcie Sapale. Nasłuchaliśmy się tylu krzepiących słów na nasz temat, że nie pozostaje nam nic innego jak starać się jeszcze bardziej.

Jeszcze raz wszystkim Wam serdecznie dziękuję i zapraszam do aktywnego tworzenia Drogi do prostego życia!!!


Zapraszam do dalszego śledzenia konkursu na blog roku tutaj. Dnia 23 lutego kapituła konkursu ogłosi po trzy blogi nominowane w każdej z kategorii.

Komentarze

  1. Ojej, simplicite przeszedl, a DROGA nie?!
    pozdrawiam najserdeczniej
    Biedronka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to ode mnie zależało :) ale cóż dostaliśmy od Was 107 głosów. Dużo to czy mało? Ale blogowi Simplicite gorąco kibicuję!

      Usuń
  2. Szkoda, że blog startował w kategorii "lifestyle", która kojarzy się z czymś dokładnie przeciwnym prostemu życiu... No ale pewnie żadna inna kategoria nie pasuje do tak niszowej tematyki - w końcu minimalizm to też styl życia. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam miałem wątpliwości (ani to blog specjalistyczny, ani parentingowy, ani pasje i twórczość) został tylko "lifestyle". Swoją drogą szkoda tej naszej polszczyzny, bo "styl życia" albo blog "rodzicielski" też brzmi całkiem nieźle...

      Usuń
  3. Gratuluję Konrad, my byliśmy ostatnio offline, ale nie zapomnieliśmy zagłosować. Fajny jest twój entuzjazm:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Popularne posty z tego bloga

25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Prawa prostoty: Organizuj

Kolejne prawo prostoty, o którym pisze John Maeda, profesor MIT, w książce "The Laws of Simplicity". Prawo to brzmi:

Dzięki właściwej organizacji więcej sprawia wrażenie mniej.

Chodzi o zarządzanie złożonością, z czym stykamy się przede wszystkim w domach, w których rzeczy wydają się mnożyć.

Maeda wymienia trzy spójne strategie redukcji bałaganu i osiągnięcia prostoty:
1. kupno większego domu,
2. umieszczenie wszystkiego, czego nie potrzebujemy, w miejscu do przechowywania,
3. metodyczne zorganizowanie tego, co posiadamy.

Początkowo większy dom zmniejsza bałagan kosztem większej przestrzeni. Ostatecznie jednak więcej przestrzeni z czasem oznacza więcej bałaganu.
Magazynowanie zwiększa ilość wolnej przestrzeni, ale dość szybko zostaje zapełniona kolejnym rzeczami, które odkładamy.
Wreszcie wdrożenie systemu organizacji tego, co posiadamy w naszej ograniczonej przestrzeni, zmienia chaos przedmiotów w uporządkowaną strukturę.

Wszystkie te trzy metody dynamicznie się rozwijają. …

O byciu ojcem i nie tylko. Wakacyjne "Charaktery"

Jako wakacyjną lekturę polecam Waszej uwadze nowy numer "Charakterów", a zwłaszcza ich dodatek "Style życia", który ukazuje się co dwa miesiące. Tym razem porusza temat bycia ojcem.

Stan relacji z dziećmi z męskiej perspektywy jest rzeczą dynamiczną, zmienną w czasie, domagającą się naszej czujności i stałej uwagi. Ojcostwa, bardziej niż naturalnego macierzyństwa, trzeba nam, mężczyznom, uczyć się i świadomie je rozwijać. Mówi się o jego kryzysie w erze wywyższenia pracy zawodowej i kariery, które podejmujemy i rozwijamy z jednej strony dla utrzymania rodziny, często jednak kosztem niej i relacji z dziećmi. Choć większość deklaruje, że rodzina jest najważniejsza, w rzeczywistości często ustępuje ona pracy, która stanowi rodzaj alibi dla naszych męskich ambicji.

"Czy to wszystko, co mam, co do tej pory osiągnąłem i co zamierzam osiągnąć, ma jakiś sens? Czy rzeczywiście o to mi chodzi? Czy rzeczywiście muszę spędzać 18-20 godzin w pracy? Czy budowanie zaplecza f…

Przyjemność prosta

Kolejna część cyklu na podstawie Prostego życia Ryszarda Wagnera  z 1905 r.

Podobnie jak w czasach Wagnera, także i dzisiaj możemy zapytać: czemu utraciliśmy umiejętność dobrej zabawy? Usiłujemy wprawdzie się bawić, ale zwykle chybiamy celu. Od czego to zależy?

Jakże myśleć o zabawie! Uginamy się przecież pod ciężarem niezliczonych kłopotów, z których każdy oddzielnie wystarczyłby do popsucia humoru. Wszędzie spotykamy ludzi rozgorączkowanych, zapracowanych, wyczerpanych. Gdziekolwiek spojrzymy, wszędzie widzimy ludzi niezadowolonych.

Jednak przyczyny naszej obecnej niemocy, tego zaraźliwego złego humoru, który nas opanowuje, zależą w równej mierze od nas, jak od okoliczności zewnętrznych. Radość tkwi bowiem nie w przedmiotach, ale w nas samych!

Wagner zauważa niepokojący upadek naszych sił życiowych, wynikający z nadużywania  przez człowieka wrażeń, które przytępiły zmysły i zmniejszyły zdolność odczuwania szczęścia. Natura upada pod ciężarem narzuconych jej ekscentryczności. Wola ż…