18 lipca 2012

W poszukiwaniu (straconego?) czasu

Współczesna kultura, w której człowiek żyje w rozdarciu pomiędzy pracą zawodową i tak zwanym czasem wolnym, spowodowała, że często jesteśmy niekonsekwentni: z jednej strony w pogoni za efektywnością wypełniamy po brzegi godziny w kalendarzu, w innych momentach marnujemy je, pozwalając, by przepływały bezczynnie.

Jak korzystamy z własnego, niepowtarzalnego czasu? Czy jesteśmy rozrzutni w gospodarowaniu nim, czy też traktujemy go jako najcenniejsze dobro, którego używamy roztropnie?

Wiele spraw i ludzi domaga się naszej obecności, uwagi, zainteresowania, jednym słowem: naszego czasu, próbując zawładnąć nim kosztem nas samych i naszych bliskich. Od nas zależy, czy na to pozwolimy.

Oto kilka wskazówek, do których nierzadko dochodziłem ucząc się na własnych błędach. Mam nadzieję, że będą pomocne w unikaniu pułapek "straconego czasu":

1. Rozsądnie wybieraj nowe aplikacje i programy komputerowe dostępne w internecie. Mnie samemu nie raz zdarzyło się poświęcić kilka godzin na instalację i zgłębianie obsługi programów, które w praktyce okazywały się zupełnie nieprzydatne. Może warto czasem w dziedzinie software zatrzymać się na tym, co aktualnie całkiem dobrze nam służy?
2. Myślę, że nie warto poświęcać swojego czasu na gry komputerowe, które potrafią (zwłaszcza młodym ludziom) ukraść spory kawałek życia. Czytałem, że rekordziści poświęcają  na grę od kilku do kilkunastu godzin dziennie. 
3. Dzwonią do ciebie z banku lub od teleoperatora z nową ofertą? Nie wahaj się: naciśnij czerwoną słuchawkę, bez tłumaczenia się, że nie masz akurat czasu, bez umawiania się na rozmowę w innym terminie. W wersji soft - krótko i stanowczo daj do zrozumienia, że  nie jesteś zainteresowany. 
4. Z założenia nie biorę udziału w różnego rodzaju ankietach, których wypełnienie ma zająć "tylko kilka minut". 
5. Unikam czytania ulotek i folderów reklamowych. Jeśli już życzliwie biorę je do ręki, wędrują do najbliższego kosza. A te ze skrzynki pocztowej wędrują na makulaturę. 
6. Czytając książki popularyzujące wiedzę na jakiś temat zauważyłem, że ich autorzy mają tendencję do nadmiernego rozwodzenia się nad zagadnieniem, które często można by streścić w krótkim artykule lub wypunktować na 2,3 stronach. Osobiście ujmują mnie książki, które szanują mój czas i zwięźle przedstawiają temat. Myślę, że warto opanować sztukę wybiórczego czytania tego rodzaju obszernych publikacji i wyłapywania istotnych dla siebie faktów. Nie warto czytać ich "od deski do deski".
7. W przypadku beletrystyki dobra lektura to często kwestia gustu. Jeśli czytasz i po kilku stronach fabuła cię nie porwała, daruj sobie i nie czytaj dalej. Ja sam brnąłem wielokrotnie przez książki "dla zasady", nie czerpiąc z tego żadnej satysfakcji. Ostatecznie było to dla mnie stratą czasu.
8. Osobiście wystrzegam się wyjazdów na szkolenia i wyjazdy integracyjne. Moje doświadczenia były takie, że nowych informacji było jak na lekarstwo, wynudziłem się jak mops, czekając na kolejną przerwę na kawę. Dla niektórych taki wyjazd to jedynie okazja do "dobrej zabawy", co też mnie akurat nie interesuje. Wolę ten czas spędzić w domu, z bliskimi, a wiedzę zawodową czerpię z książek i internetu. 
9. Nie czytaj tygodników i miesięczników "branżowych" poświęconych danej dziedzinie np. wychowaniu dzieci, zdrowiu, remontom i wyposażeniu mieszkania. Zwykle po kilkunastu numerach tematy wracają jak bumerang. 
10. Nie oglądaj telewizji. Skakanie po kanałach w poszukiwaniu czegoś ciekawego doczekało się fachowej nazwy (tzw. zapping).  Wszystkie najświeższe informacje znajdziesz w internecie.
11. Nie czytaj wszystkich przychodzących maili. Rozsądnie zapisuj się na newslettery. Ja mam specjalne (śmieciowe) konto, czasem wymagane przez niektóre witryny internetowe, na które przychodzą "wiadomości" niewarte mojej uwagi. Przeglądam je tylko pobieżnie raz na jakiś czas. 
12. Panuj nad swoją przestrzenią informacyjną - czytaj, oglądaj tylko to, co rzeczywiście jest zgodne z twoimi zainteresowaniami i priorytetami. Nie surfuj po internecie bez celu, z nudów. Znajdź kilka wartościowych witryn dostarczających umiarkowaną porcję wiedzy i informacji. 
13. Rozsądnie wybieraj zaangażowania, nowe obowiązki, zainteresowania, którym przecież trzeba będzie poświęcić dodatkowy, specjalny czas. 
14. Miej zawsze pod ręką ciekawą książkę. Nie będziesz tracił czasu w kolejce na poczcie, w banku, sklepie, przychodni czy w czasie dojazdów z/do pracy. 
15. Rozsądnie podchodź do wyprzedaży i okazji. Może dla kilkunastu złotych nie warto tracić godziny na dojechanie do sklepu.
16. Wahając się przy podejmowaniu decyzji (zwłaszcza tych błahych, np. przy wyborze płatków lub dezodorantu) zamiast mnożyć argumenty za i przeciw - rzuć monetą. Proste i szybkie.
17. Nie spędzaj czasu w centrach handlowych. 
18. Przed wyjściem z domu zastanów się, co chcesz zrobić, kupić. Sprawdź zawczasu rozkład jazdy. Zadzwoń do sklepu, czy mają to, czego potrzebujesz. Wiele rzeczy można zrobić nie wychodząc z domu. 
19. Pozwól rosnąć sprawom, które nie zawsze wymagają naszej aktywności. Odrobina lenistwa i odkładania spraw na potem pozwala wybierać to, co naprawdę ważne, choć niekoniecznie pilne. 
20. Naucz się zawężać pole wyboru - nie wszystko da się (i trzeba) obejrzeć, przeczytać...