29 stycznia 2013

Pierwszy wpis

Tak - jest to mój pierwszy wpis w blogosferze i mam lekką tremę.
W pierwszym poście przedstawię się i napiszę kilka słów o sobie:
Mam na imię Tomasz: Jestem mężem i ojcem czwórki dzieci, na co dzień mniej lub bardziej wypełniam swoje obowiązki rodzicielskie i małżeńskie, a w wolnych chwilach pracuję jako inżynier :-).
Interesuję się tematami poruszanymi na „Drodze do prostego życia” – trafiłem tutaj czytając różne blogi nt. minimalizmu. Zaczynałem (pewnie jak większość osób) od blogu zenhabits, aby później szukać w polskiej blogosferze wpisów dotyczących m.in. ograniczenia posiadania, umiejętnego wykorzystania tego co mamy, oszczędzania.
Trudno mi przykleić łatkę minimalisty, mając czwórkę małych dzieci, gdzie między nogami plączą się klocki, na półkach jest dużo książek, a na wyjazd pakujemy cały samochód :-). Jednak gdzieś w podświadomości, a i też trochę w codziennych czynnościach, skłaniam się do tego, aby życie było prostsze: nie mając kolejnej rzeczy, cieszyć się z tego, co posiadamy i kim jesteśmy.
Dzięki uprzejmości Konrada będę chciał pisać na blogu na tematy związane z prostotą przede wszystkim jako ojciec „zmagający” się z codziennością, której daleko (na pierwszy rzut oka) do minimalizmu.



14 komentarzy:

  1. Wszystkim ojcom i matkom, a szczególnie tym których dopiero czeka to szczęście, serdecznie polecam książkę:
    Liedloff Jean - W głębi kontinuum
    w skrócie: minimalizm w wychowaniu pociech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała, żeby na blogu powstał wątek, w którym można polecać/odradzać, subiektywnie recenzować książki dotyczące poruszanych tu tematów.

      Tomasz, witam i też niecierpliwie czekam na twoje wpisy.

      Dorota S.

      Usuń
    2. Ciekawa propozycja odnośnie recenzji książek. Odświeżę swoją "bazę" przeczytanych książek i postaram się coś napisać.

      Usuń
  2. Tomaszu, czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy. Pozdrawiam! A książka Liedloff rzeczywiście godna polecenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy krok zrobiony i nie ukrywam, że był trudny. Teraz powinno być łatwiej.

      Usuń
    2. Czy ktos z Panstwa posiada moze wersje elektroniczna tej ksiazki i zechcialby sie podzielic?
      Pozdrawiam. Wspanialy blog.
      Beatrix

      Usuń
    3. Wersji elektronicznej niestety nie posiadam. Mogę pożyczyć papierową, jeśli jesteś z Warszawy(: Warto zajrzeć do biblioteki, czasem bywa.

      Usuń
  3. Twoje posty mogą być bardzo cennym punktem widzenia: o minimalistach najczęściej mówi się, że to tylko single (oczywiście, obrzydliwie bogaci, którym od kasy się w głowach poprzewracało i koniecznie WIELKOMIEJSCY) lub bezdzietne pary/małżeństwa (oczywiście, również bogate... oraz wielkomiejskie, bo na wsi minimalistą przecież być nie można xD). A tu proszę - ojciec czwórki dzieci! Będę śledziła Twoje przemyślenia z ciekawością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja czekam na wpisy! tez jestem rodzicem :)

      Usuń
    2. Daleki jestem od szufladkowania, że minimaliści to single, bogaci itp. Ale jak zacząłem się interesować tematem to miałem takie wrażenie, że minimalizm to "sport dla bogatych" :-). Tak nie jest i można się o tym przekonać min. czytając blog wystarczy-mniej, który nie tylko traktuje o minimalizmie. A czy minimalizm to narzędzie w naszym życiu, czy filozofia - to temat na osobny wpis i podejrzewam długą dyskusję.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Tomaszu,
      ja jestem ciekawa minimalizmu widzianego oczami Twojej żony:) może i ona zgodziłaby się napisać kilka słów? albo inna z pań czytających napisałaby co nieco w temacie? ciągle mam wrażenie, że minimalizm jest typowo męski... a kobiety... hmmm zbyt próżne i wygodnickie na minimalzm? nie wiem. czekam na jakiś post:)
      pozdrawiam
      Szajba

      Usuń
    4. Ja również mam taką nadzieję, że współautorem tego bloga będzie kiedyś -dla równowagi- kobieta...

      Usuń
  4. ja również zaczynam także chętnie będę zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...