Przejdź do głównej zawartości

Sekret trzeci - stałość

Rozwinięcie wpisu nt. książki "7 sekretów efektywnych ojców".

Trzeci sekret odnosi się do stałości, konsekwencji i właściwego punktu odniesienia. Jak bardzo, jako ojcowie (czy rodzice), jesteśmy przewidywalni bądź chaotyczni, czy w naszych emocjach przejawia się równowaga czy jej brak?

Ojciec konsekwentny
"Konsekwencję można najkrócej zdefiniować jako regularność i przewidywalność". Autor podaje przykłady, kiedy to ojciec panuje nad sobą, nie jest rozchwiany emocjonalnie. Przewidywalność - cecha, dzięki której dziecko bez strachu może zawsze zapytać, może zawsze porozmawiać. Dotrzymywanie słowa - kolejna istotna cecha - mówię tak, jak robię, robię tak, jak mówię.

Jak się przekonać o swojej konsekwencji? Kilka pomocnych uwag poniżej:
  • nie ulegać wahaniom nastroju
  • być aktywnie obecnym w rodzinie
  • dotrzymywać obietnic
  • postępować moralnie i etycznie (moje czyny=moje słowa)
  • mieć stały (w miarę możliwości) rozkład dnia
  • być wytrwałym w swoich zainteresowaniach i hobby
Bardzo ciekawy cytat z Talmudu o dotrzymaniu obietnic:
"Nigdy nie obiecuj dziecku tego, czego nie możesz mu dać, ponieważ w ten sposób ono uczy się kłamać"

Osobiście dla mnie konsekwencja to taki kierunek "prawdziwej północy".

Jak Wy radzicie sobie z konsekwencją na co dzień? Czy punkty odniesienia są pomocne?

Komentarze

  1. Dla matek te punkty odniesienia też mogą być bardzo pomocne :). Konsekwentna matka - stabilna emocjonalnie, obecna fizycznie i mentalnie (zainteresowana rzeczami naprawdę ważnymi, które czasem rozmywają się pod naporem spraw bieżących, technicznych, logistycznych), ważąca swoje słowa, dostępna dla dziecka, będąca etycznym punktem odniesienia (umiejąca przeprosić, gdy trzeba się przyznać, że emocje ją poniosły!). Nieprzewidywalnych i niestabilnych rodziców można porównać do kompasu z zepsuta igłą magnetyczną... Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojciec powinien byc w życiu dziecka takim knechtem (pachołkiem, polerem) do którego dziecko zawsze moze zacumować śwój "okręt życia".
    Roman

    OdpowiedzUsuń
  3. Podpisuję się wszystkimi kończynami w zasadzie, gdyż sam z dzieciństwa (i poniekąd nadal) największy wewnętrzny żal mam o brak stałości w postępowanie rodziców... o swoistą wybiórczość nie tylko w wymaganiu ode mnie ale też w wymaganiu przez nich od samych siebie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Popularne posty z tego bloga

Dobrowolna prostota i oszczędność

Jeszcze nie tak dawno pomiędzy prostotą życia i oszczędnością postawiłbym znak równości. Wielokrotnie w tle upraszczania tliła się motywacja życia oszczędnego. Bo mniej wydanych pieniędzy, to mniej pracy i więcej czasu na przyjemniejszą stronę życia. Jednak kilka razy na własnej skórze przekonałem się, że oszczędnie nie zawsze znaczy prosto.

Za ilustrację niech posłuży... deska do prasowania. Gdy nasza baaardzo stara odmówiła współpracy (i nie dało jej się naprawić), zastosowałem metodę "kupuj używane". Deskę znalazłem na OLX, po którą musiałem pojechać dość spory kawałek drogi. Pomroczność jasna, a może chęć zamknięcia tematu, sprawiła, że po krótkich (za krótkich) oględzinach kupiłem deskę, która w domu okazała się okazem wyjątkowo chwiejnym i w dodatku z wklęsłościami, które dyskwalifikowały ją do jakiegokolwiek użytku. Następnie kupiliśmy nową deskę przez internet, bo to wygodniej, szybciej i... taniej. Po kilku dniach otrzymaliśmy przesyłkę. Deska chwiała się, a w stanie…

Weź kartkę i pisz...

No urzekła mnie ta piosenka Sound'n'Grace i Filipa Laty pt. "100"'. Mądry tekst: Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic. Za czym tak gnasz, po co Ci to?

Będzie to, co ma być, nie inaczej
Rozpromieni się ktoś, ktoś zapłacze 
Nie dowiesz się wcześniej, chyba że we śnie
Ale czy chcesz?
Nie wiedzieć dobrze jest
Za czym tak gnasz, po co Ci to?
Zabierzesz ze sobą, gdybyś poszedł na dno
Ołówek weź, teraz kartkę i pisz:
Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic

Ref.
Swój czas, weź w garść, swój czas
Zanim Ci życie nie powie, że pass
I odholuje, weź w garść i idź
Zacznij na 100, nie na 5 procent żyć





25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Ruch małych domków - możliwy w Polsce?

Słyszeliście już o ruchu małych domków? Od czasu załamania się gospodarki coraz więcej Amerykanów zamiast zadłużać się na wielkie domy woli budować małe przyczepy za gotówkę... Powstaje coraz więcej filmów dokumentalnych na ten temat. Ba, jest nawet program telewizyjny, w którym ekipa przyjeżdża do zainteresowanych rodzin, buduje im taki domek "na życzenie" i pomaga uporać się z przeprowadzką ze zwykłego domu. To wszystko wydaje się być szokujące dopóki nie zastanowimy się chwilę nad tym, ile takie rozwiązanie może przynieść nam korzyści.

Pamiętam jak podczas jednego z wykładów na studiach usłyszałam, że w Stanach standardem jest przeprowadzka do innego miasta z powodu pracy. Słuchając wypowiedzi właścicieli małych domków na kółkach jedną z najczęściej wymienianych korzyści jest właśnie możliwość zabrania domu ze sobą. Są to często osoby, które dopiero rozwijają swoją karierę zawodową i zauważyły jak brak własnego lokum ogranicza ich możliwości...

Nie dziwię się, że ten mod…