Nad kaszubskim Walden Pond

Wróciłem znad mojego kaszubskiego Walden Pond. Od pięciu lat na kilka dni/ tydzień wynajmujemy domek letniskowy nad jeziorem, w lesie. Obowiązkowo z kominkiem, przy którym możemy się ogrzać w chłodniejsze dni (jak w tym roku) lub który świetnie pełni rolę opiekacza do grzanek (: Wynajmowanie domku sprawdza się doskonale, choć na początku pojawiła się myśl, że fajnie byłoby mieć to -prawie idealne- miejsce na własność. Jednak doświadczenie poprzednich pobytów pokazuje, że możemy sycić się pięknem tego miejsca bez aktów własności, korzystając z roli jego tymczasowych lokatorów - wolni od trosk i kosztów, które wiązałyby się z dbaniem o domek przez pozostałą część roku. Ileż energii życiowej musielibyśmy włożyć w kupienie i utrzymanie takiego domku, z którego i tak korzystalibyśmy od czasu do czasu!

Dzieci pytały, czy nie chcielibyśmy zamieszkać tam na stałe, z dala od cywilizacji, w niemal pełnej symbiozie z przyrodą. To trochę podobnie jak z posiadaniem na własność: znów to pragnienie trwałego związania się z konkretnym miejscem. I myśl, że nawet najpiękniejsze miejsce, do którego tęskni się przez tyle miesięcy, ujawniłoby (z czasem) swoją powszedniość i własne –przykładowo: społeczne i towarzyskie – braki, gdyby nie było dłuższym lub krótszym, ale jednak  tymczasowym i przemijającym, azylem. Dlatego wróciliśmy do domu bez żalu, przechowując w pamięci bezcenne obrazy przeżytego -czy to wspólnie, czy na osobności- czasu.




4 komentarze:

  1. Dwa bardzo mądre dla mnie spostrzeżenia.
    To prawda, nie muszę posiadać czegoś by czerpać z tego maksymalną radość i drugie, świeże spojrzenie mówi, że wszystko w końcu spowszednieje i ukaże swoje wady jeżeli chcemy to zbyt intensywnie eksploatować.
    Dziękuję.
    Mirek

    OdpowiedzUsuń
  2. Bycie wedrowcem ma wiele zalet. Między innymi tę, że nie trzeba dbać o wiele. Można korzystać z tego, o co dbają inni. Własność to odpowiedzialność. Nie wszyscy jej szukają, ale dobrze, że nie wszyscy od niej uciekli. Gdzie wedrowcy jeździliby na wakacje? ;)
    Tesia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale po to aby sie z tego domku cieszyc i korzstac, ktos musi go 'posiadac' i nim sie zajmowac po to aby ten domek turystom wynajac. Jesli za ten domek place, to czemu nie mialbym go posiadac ii korzystac z tego domku na wlasnosc? Dlaczego mam wzbogacac kogos innego?
    Zgadzam sie z idea minimalizmu, wiele pomyslow wprowadzam/wprowadzilam w swoje zycie, ale czasami mysle sobie ze ten ruch swietnie wspiera innych posiadaczy - bo po to aby z czgos korzystac, ktos inny musi to posiadac i tym sie zajmowac, nie ma innego wyjscia. Czasami mysle sobie takze ze ten minimalizm to kolejan bajka sprzedawana biednym po to aby wmowic im ze proste zycie jest fajne, i zeby sie nie skarzyli.

    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiadanie dla samego posiadania? Moim zdaniem podejście nieracjonalne...
      Jeszcze zrozumiem, gdyby traktować go jako inwestycję, ale tylko po to żeby sobie był?
      Na co mi na własność domek używany przeze mnie 1-3 tygodnie w roku? Taniej wynająć i nie zaprzątać sobie głowy kłopotami związanymi z posiadaniem i utrzymaniem...
      Roman

      Usuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Szczęście a bogactwa

Uznasz za dobro bogactwa: będzie cię dręczyło ubóstwo, co gorzej - ubóstwo fałszywe. Choćbyś bowiem miał wiele, jednakże - ponieważ ktoś inn...

Etykiety

#diy #christmas #minimalizm aktywa i pasywa Bauman bezpieczeństwo blog bogactwo Boże Narodzenie brak telewizora cele centra handlowe codzienne decyzje Cykl co nam może pomóc Cykl dobre życie czas dobrowolna prostota Dominique Loreau drobne przyjemności dzieci dziesięcina edukacja Edukacja domowa Edukacja Finansowa Crown efekt Diderota efekt jojo efektywność energia elektryczna energia życiowa fachowcy finanse finanse osobiste gadżety gasingus pins gift voucher golenie gospodarstwo domowe gromadzenie przedmiotów gry losowe handel higiena I Komunia integralność finansowa jakość jałmużna kapitalizm kieszonkowe kłamstwo kolekcjonowanie komfort Komputer/internet konsekwencja konsumpcja konsumpcjonizm koń trojańskie koszty kredyty krwiodawstwo kryzys krzywa zadowolenia książki kuchnia lenistwo Leo Babauta Lotto media minimalizm mniej=więcej mocne strony motywy oszczędzania nadmiar rzeczy napoje nawyki niezależność finansowa ojcostwo oprogramowanie oszczędność oszędzanie pamiątki perfekcjonizm pieniądze pieniądze=życie planowanie plastik plus gsm początek podstawowe potrzeby poręczenie kredytu post potrzeby materialne poznawanie pożyczki prace w domu pranie prawo skupienia prezenty priorytety problem produkty produktywnośc przedmioty przepisy rachunki recenzje recesja reguła 90% reklama reklamy relacje z innymi rewolucja przemysłowa Richard Koch rodzice rodzina rower równowaga sąsiedzi skrupuły slow life solidarność sposoby na oszczędności spread stan posiadania styl życia szkoła śmieci Święta świętowanie TATA technika telefon telefon na kartę tempo życia Thoreau Tom Hodgkinson tu i teraz uczucia umiejętności uroczystości Voluntary Simplicity wakacje wartość netto wiara Wielkanoc Wielki Post wychowanie wydatki wykonanie wyspy szczęścia i sukcesu wyścig szczurów Your Money or Your Life zaangażowanie zabawki zabezpieczenia zadłużenie zakupy zaplanowana nieprzydatność zarabianie przez dzieci zasada Pareto zdrowe jedzenie zmywarka zobowiązania zużycie wody życie żywność