O minimalizmie i kiedy musisz się z niego wycofać




Na Twitterze artysty #Banksy znalazłem inspirujący wpis o pozbywaniu sie rzeczy. Zrób to, jeśli nie są Ci potrzebne. Jeśli nie możesz, to znaczy, że są potrzebne. 

To proste. :)

3 komentarze:

  1. A ja nie do końca mogę zgodzić się z tym stwierdzeniem - czasem bywa tak, że nie możemy się rozstać z rzeczą kompletnie nieprzydatną, tylko dlatego że wbiliśmy sobie do głowy, że jeszcze będzie potrzebna, lub z powodu jakiejś wartości sentymentalnej. Myślę że warto to przełamywać w sobie i rezygnować z przyzwyczajeń - inaczej staniemy się niewolnikami "niezbędnych" rzeczy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W prostych powiedzeniach tyleż jest uroku, co wyjątków od zasady. Z pewnością warto się przełamywać własne obawy i bariery. Aczkolwiek przypomina mi się powiedzenie (nieco bardziej rozbudowane) Gandhiego: "Tak długo, jak czerpiesz z czegoś wewnętrzną pomoc i poczucie komfortu, powinieneś to zatrzymać. Jeśli zrezygnujesz z tego w nastroju poświęcenia lub z poczucia obowiązku, będziesz nadal chciał to z powrotem, i to niezaspokojenie będzie dla ciebie problemem. Zrezygnuj z danej rzeczy, jeśli chcesz osiągnąć jakiś inny stan tak bardzo, że nie stanowi ona już dla ciebie atrakcji lub jeśli wydaje się przeszkadzać w osiągnięciu tego, co jest znacznie bardziej pożądane." Jest w tym sporo racji, nieprawdaż? (sam cytat z wpisu: Richard Greg: O wartości dobrowolnej prostoty).

      Usuń
  2. A ja może z kobiecej perspektywy coś dorzucę. Akurat w tym miejscu, bo wpis koresponduje z moją rezygnacją z części kosmetyków. Dla przykładu - zrezygnowałam kompletnie z kosmetyków do demakijażu. Spróbowałam sposobu Dominique Loreau z książki "Sztuka prostoty" która wprawdzie zawiera sporo treści dla mnie nieprzydatnej, ale i kilka takich które są godne uwagi. Użyłam kilku kropli doskonałej oliwy z oliwek, masowałam dłońmi delikatnie twarz, oczy. Następnie zwilżyłam je wodą i ponowiłam te czynność. Na koniec zmyłam całość delikatnym mydłem błotnym/borowinowym/itp. Efekt zachwyca.
    Po pierwsze - mam wyjątkowo miękką i delikatna skórę
    Po drugie - twarz rano po wstaniu jak i potem w ciągu dnia wcale się nie świeci
    Po trzecie - nie dostrzegam efektu zatykania porów.

    To naprawdę świetna alternatywa kosmetyku do demakijażu w moim przypadku. Zachęcam kobiety do wypróbowania.

    Podobnie z resztą ciała. Jeśli wmasujemy ją delikatnie w całe ciało (łyżka wystarczy) i wejdziemy do ciepłej kąpieli to pod wpływem ciepła pory się rozszerzają, skóra chłonie oliwę a po kąpieli ciało jest hmmm....
    Ok, kąpiel w wannie nie jest ekonomicznym rozwiązaniem, ale taka "kuracja" raz w miesiącu....? Czemu nie. Ja robię to także w przypadku prysznica.

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Szczęście a bogactwa

Uznasz za dobro bogactwa: będzie cię dręczyło ubóstwo, co gorzej - ubóstwo fałszywe. Choćbyś bowiem miał wiele, jednakże - ponieważ ktoś inn...

Etykiety

#diy #christmas #minimalizm aktywa i pasywa Bauman bezpieczeństwo blog bogactwo Boże Narodzenie brak telewizora cele centra handlowe codzienne decyzje Cykl co nam może pomóc Cykl dobre życie czas dobrowolna prostota Dominique Loreau drobne przyjemności dzieci dziesięcina edukacja Edukacja domowa Edukacja Finansowa Crown efekt Diderota efekt jojo efektywność energia elektryczna energia życiowa fachowcy finanse finanse osobiste gadżety gasingus pins gift voucher golenie gospodarstwo domowe gromadzenie przedmiotów gry losowe handel higiena I Komunia integralność finansowa jakość jałmużna kapitalizm kieszonkowe kłamstwo kolekcjonowanie komfort Komputer/internet konsekwencja konsumpcja konsumpcjonizm koń trojańskie koszty kredyty krwiodawstwo kryzys krzywa zadowolenia książki kuchnia lenistwo Leo Babauta Lotto media minimalizm mniej=więcej mocne strony motywy oszczędzania nadmiar rzeczy napoje nawyki niezależność finansowa ojcostwo oprogramowanie oszczędność oszędzanie pamiątki perfekcjonizm pieniądze pieniądze=życie planowanie plastik plus gsm początek podstawowe potrzeby poręczenie kredytu post potrzeby materialne poznawanie pożyczki prace w domu pranie prawo skupienia prezenty priorytety problem produkty produktywnośc przedmioty przepisy rachunki recenzje recesja reguła 90% reklama reklamy relacje z innymi rewolucja przemysłowa Richard Koch rodzice rodzina rower równowaga sąsiedzi skrupuły slow life solidarność sposoby na oszczędności spread stan posiadania styl życia szkoła śmieci Święta świętowanie TATA technika telefon telefon na kartę tempo życia Thoreau Tom Hodgkinson tu i teraz uczucia umiejętności uroczystości Voluntary Simplicity wakacje wartość netto wiara Wielkanoc Wielki Post wychowanie wydatki wykonanie wyspy szczęścia i sukcesu wyścig szczurów Your Money or Your Life zaangażowanie zabawki zabezpieczenia zadłużenie zakupy zaplanowana nieprzydatność zarabianie przez dzieci zasada Pareto zdrowe jedzenie zmywarka zobowiązania zużycie wody życie żywność