12 lutego 2015

Święto cukierni, a może by inaczej?

Tak, dzisiaj Tłusty Czwartek...

"Przyszły do sklepu zajączki.
Podobno tutaj są pączki.
Chcemy zobaczyć, czy świeże.
Proszę, niech zając wybierze.
Zając się złapał za głowę.
Dlaczego takie brązowe?
Pączki są przecież zielone.
Wziął braciszka na stronę
i szepnął: zostawmy je lepiej,
nie warto kupować w sklepie!
Jest wiosna, sok w pączkach
dojrzewa, najświeższe zjemy
wprost z drzewa."*

*niestety, nie znam autora



Nie piętnuję "uświęconej" tradycji jedzenia pączków, ale polecam Waszej uwadze ciekawą akcję Wyślij pączka do Afryki.


Organizatorzy akcji zachęcają, by w Tłusty Czwartek przekazać pieniądze potrzebującym w Afryce. Można to zrobić na kilka sposobów. Odwiedzić w Tłusty Czwartek cukiernię, która bierze udział w akcji (będzie oznaczona plakatem) i kupić pączki lub samodzielnie je upiec, poczęstować nimi swoją rodzinę czy kolegów w pracy i zebrać od nich datki. Misjonarzom można też pomóc bez wychodzenia z domu – kupując e-pączka (to chyba najzdrowiej) za pośrednictwem strony: www.paczek.kapucyni.pl.
 
Zachęcam do umiaru w jedzeniu (ja akurat na przekór postanowiłem nie zjeść pączka) i wsparcia tej akcji!

 Ile e-pączków zjedliście?
 
Bon appetit!

13 komentarzy:

  1. Dobry pomysł! Ja pączków nie jem (smalec), może upiekę jakieś inne fajne ciasteczka wege. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paczkow nie jem od lat. Nie za bardzo lubie, a poza tym nie popieram masowej histerii na temat zbiorowych dni swietowania czegos tam. Jak mam ochote to pojde, kupie i zjem, ale nie koniecznie bo wszyscy tak robia :)
    Ale tem pomysl z wyslanie poczka do Afryki jak najbardziej mi sie podoba, i zamiast tego jednego paczka, ktorego mozebym zjadla przekaze pieniadze komus kto naprawde jest glodny.

    OdpowiedzUsuń
  3. dlaczego od razu do Afryki? w Polsce nie ma głodujących/potrzebujących?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, mi akurat spodobał się pomysł e-pączka, ale każdy ma możliwość wyboru "potrzebujących", ważne, żeby nie kończyło się na pytaniu w komentarzu...

      Usuń
    2. Są, ale gdyby podejść do tematu tak, że nie pomożemy biednym z innych państw, to ci ludzie powymieraliby z głodu, bo biedni są (i niestety zawsze będą) w każdym kraju (nawet tym najbogatszym ze wszystkich).

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się ta idea, to świetna myśl. Mnie dziś pączkowe szaleństwo ominęło, spędziłam lwią część dnia z dzieckiem u lekarza, ale zainteresuję się tą inicjatywą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaskoczyła nas hojność naszych dzieci jak się dowiedziały o akcji - całe kieszonkowe przekazały na e-pączki (synowie).
    W wczoraj nie zjedliśmy żadnego pączka - tak dla zasady ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pogratulować, więc gratuluję!!! :)))

      Usuń
  6. Co jest tez fajna ciekawostka o tej akcji to to ze, misjonarz , ktory jest pomyslodawca nazywa sie Benedykt Pączka :) Prowadzil tez akcje cappucino dla Afryki jako ze jest z zakonu kapucynow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że ma fajne pomysły i profesjonalnie przygotowaną stronę. Zebrana kwota rośnie im -trzymając się nomenklatury- "jak na drożdżach" :)

      Usuń
  7. Nie jestem fanką pączków, ale na pewno pasjonatką kucharzenia, więc pączków nie mogło u mnie zabraknąć ;) Co do e-pączków, pewnie jestem z ciemnogrodu i w ogóle nie z tej epoki, ale jakoś nie przemawiają do mnie tego typu akcje. Pomagam, ale tylko wtedy, gdy mogę zrobić to osobiście.
    ______________________________
    Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Konradzie, życzę wytrwałości...
    I ja, korzystając z okazji rozpoczęcia przez katolikó Wielkiego Postu, podejmuję pewne swoje wyzwania wierząc, że wytrwam. Chciałbym zrezygnowaćna te dni z radia, a skupić się na swoich lekturach i ćwiczeniach stoickich.
    Roman

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Romanie, Tobie także życzę trwałych owoców podjętych ćwiczeń :)

      Usuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...