Przejdź do głównej zawartości

Dobre życie - cz.2: Lęk o przyszłość

W pierwszym wpisie Dobre życie - cz.1: Odkrywanie prostoty mówiliśmy o naszej drodze do dobrowolnej prostoty, czym dla nas ona jest i w czym wyraża się w codziennym życiu. W tym poście opowiemy o naturalnym lęku o przyszłość i jego różnych przejawach.

Święty Augustyn powiedział, że serce człowieka jest niespokojne, dopóki nie spocznie w Bogu. Związek z Nim jest dla nas przystanią, w której idea prostego życia może się w pełni realizować. Podobnie jak szczęście - również bezpieczeństwo nie zależy od pieniędzy i stanu posiadania. Jako osoby wierzące czerpiemy je z całkowitego zaufania Bogu. To On jest gwarantem życia, jakie prowadzimy, i zapewnia nam przyszłość, jakiej oczekujemy.

Posiadanie dużej ilości pieniędzy czy majątku, sukces zawodowy, dobrobyt czy powodzenie u innych może dawać złudne „poczucie” bezpieczeństwa, ale nie ma nic wspólnego z prawdziwym „bezpieczeństwem”. Nie możemy ubezpieczyć się od wszelkiego możliwego ryzyka, dlatego jesteśmy skazani na ciągły niepokój. Jako osoby wierzące możemy żyć w całkowitej wolności, ponieważ nasze życie zależy przede wszystkim od Boga, który powiedział, że nie powinniśmy troszczyć się przesadnie o własne potrzeby, które On sam chce zaspokoić.

Zdecydowaliśmy zawierzyć Bogu nasze sprawy materialne, rezygnując z gromadzenia majątku, a przynajmniej z marzeń o tym, że taki majątek kiedyś zgromadzimy i zapewni nam on jakieś bezpieczeństwo czy uwolni od niepokojów. Co więcej, mamy świadomość, że duży majątek nierzadko oddala od Boga. Wprawdzie człowiek posiadający dużo pieniędzy lub dóbr materialnych może być dobrym chrześcijaninem, jednak jest to trudne z uwagi na przywiązanie do nich, a także ze względu na poczucie „panowania się nad sytuacją”, które odgradza go od  Boga, wprowadza pokusę samowystarczalności i zamknięcia się na wiele scenariuszy w życiu. Dlatego święty Paweł w liście do Tymoteusza napomina: Bogatym na tym świecie nakazuj, by nie byli wyniośli, nie pokładali nadziei w niepewności bogactwa, lecz w Bogu, który nam wszystkiego obficie udziela do używania.

Oczywiście nie oznacza to, że nie dbamy o nasze sprawy materialne. Nie oczekujemy jednak od pieniędzy i rzeczy tego, czego dać nie mogą, mając przekonanie, że dzięki Bożej opiece starczy nam zawsze na to, by dzięki własnej pracy i wyborowi życia w prostocie zaspokoić niezbędne i aktualne potrzeby, bez popadania w długi. Odmawiając modlitwę „Ojcze nasz” modlimy się nie o bogactwo i powodzenie, lecz o „chleb powszedni”, a więc coś podstawowego, a zarazem niewyszukanego.

Zapraszam do wysłuchania kolejnego fragmentu audycji zrealizowanej na antenie Radia Warszawa, w której moja Żona opowiada o różnych przejawach życia w lęku o przyszłość i jak sobie z nimi konkretnie radzimy w naszej rodzinie.  Link do nagrania (trwającego ok. 9 minut) znajdziecie tutaj.


Dlaczego ten cykl, czytaj w poście Dobre życie - zaproszenie

Popularne posty z tego bloga

25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Szczęście a bogactwa

Uznasz za dobro bogactwa: będzie cię dręczyło ubóstwo, co gorzej - ubóstwo fałszywe. Choćbyś bowiem miał wiele, jednakże - ponieważ ktoś inny ma więcej - będzie ci w twym mniemaniu brakowało tyle, o ile tamten cię przewyższa. (Seneka, Listy moralne do Lucyliusza)

Bogactwa są rzeczą niezależną od nas i jako takie powinny być traktowane. Powinniśmy i możemy być równie szczęśliwi niezależnie od tego, czy będziemy biedni, czy bogaci: nasze szczęście nie zależy od bogactw, mieszka bowiem w zupełnie innym rejestrze, w innym wymiarze rzeczywistości.  Są to zmienne w żaden sposób ze sobą niezwiązane. Oczywiście, może nam się wydawać inaczej, a co więcej, całkiem często faktycznie się nam tak - niestety! - wydaje. To jednak właśnie zadanie, jakie stawiają przed sobą stoicy: otworzyć nam oczy na fakt, że szczęście nie jest związane ani ze stanem naszego konta, ani z żadną inną rzeczą od nas niezależną. Naszą rolą jest przyswoić to sobie jako życiową regułę i traktować ją jak kierunkowskaz. (...…

Dobrowolna prostota i oszczędność

Jeszcze nie tak dawno pomiędzy prostotą życia i oszczędnością postawiłbym znak równości. Wielokrotnie w tle upraszczania tliła się motywacja życia oszczędnego. Bo mniej wydanych pieniędzy, to mniej pracy i więcej czasu na przyjemniejszą stronę życia. Jednak kilka razy na własnej skórze przekonałem się, że oszczędnie nie zawsze znaczy prosto.

Za ilustrację niech posłuży... deska do prasowania. Gdy nasza baaardzo stara odmówiła współpracy (i nie dało jej się naprawić), zastosowałem metodę "kupuj używane". Deskę znalazłem na OLX, po którą musiałem pojechać dość spory kawałek drogi. Pomroczność jasna, a może chęć zamknięcia tematu, sprawiła, że po krótkich (za krótkich) oględzinach kupiłem deskę, która w domu okazała się okazem wyjątkowo chwiejnym i w dodatku z wklęsłościami, które dyskwalifikowały ją do jakiegokolwiek użytku. Następnie kupiliśmy nową deskę przez internet, bo to wygodniej, szybciej i... taniej. Po kilku dniach otrzymaliśmy przesyłkę. Deska chwiała się, a w stanie…

Weź kartkę i pisz...

No urzekła mnie ta piosenka Sound'n'Grace i Filipa Laty pt. "100"'. Mądry tekst: Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic. Za czym tak gnasz, po co Ci to?

Będzie to, co ma być, nie inaczej
Rozpromieni się ktoś, ktoś zapłacze 
Nie dowiesz się wcześniej, chyba że we śnie
Ale czy chcesz?
Nie wiedzieć dobrze jest
Za czym tak gnasz, po co Ci to?
Zabierzesz ze sobą, gdybyś poszedł na dno
Ołówek weź, teraz kartkę i pisz:
Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic

Ref.
Swój czas, weź w garść, swój czas
Zanim Ci życie nie powie, że pass
I odholuje, weź w garść i idź
Zacznij na 100, nie na 5 procent żyć