Przejdź do głównej zawartości

Zaczęło się od małp

Znacie Jane Goodall? Większość ludzi kojarzy nazwisko tej pani z szympansami. I nie będzie to błąd – Jane Goodall dokonała wielu odkryć w dziedzinie szympansiego życia. Na przykład jako pierwsza odkryła, że szympansy posługują się narzędziami. Jako pierwsza, dokonując kolejnych badań, nadała szympansom imiona.
Ale to dopiero początek jej działalności, którą trzeba już nazwać życiową misją. Bo 300 dni w roku spędzonych na podróżach „dla świata” to już nie tylko hobby.

Życie Jane” – film włączyłam od niechcenia i tak zostałam, przez prawie 2 godziny, nie mogąc nadziwić się, dlaczego tak mało wiem o tej wspaniałej kobiecie.
Zaczęło się od małp, a nie skończyło do tej pory :- )

Jane wyjechała do Afryki po raz pierwszy w 1957 jako 20-kilkulatka. Od dziecka pragnęła wyjechać z Londynu do Afryki, by obserwować dzikie zwierzęta, zainspirowana małpką-przytulanką, którą dostała od ojca. Gdy przyjechała do Tanzanii o szympansach nie wiedziała kompletnie nic. Do tej pory pracowała jako sekretarka. O Afryce miała jedynie marzenie. I los jej wyszedł naprzeciw ;- )
Nic właściwie nie zapowiadało, że Jane obierze inny kierunek niż szympansy i obserwowanie fauny i flory, jednak zapoznawszy się ze sposobem traktowania zwierząt, a później i przyrody, Jane opuściła dżunglę i zajęła się projektem globalnym, który zaczęli tworzyć ludzie mający to samo pragnienie co ona: sprawić, by nasza Ziemia – jedyne miejsce do życia jakie mamy, stała się miejscem przyjaznym dla wszystkich stworzeń. Jane Goodall zauważyła, że dzieci i ich wrażliwość są kluczem do tego przedsięwzięcia. Tak powstała organizacja Roots & Shoots , która obecnie działa w 130 krajach świata – a zaczęła się w jednej afrykańskiej wiosce, z 12 zapaleńcami.
Z czasem rozpoczęła również program TACARE.
Jane, odwiedzając obóz dla uchodźców w Tanzanii, wpadła na pomysł, by nauczyć ludzi hodowli kur – w ten sposób oduczyła ich polowania na małpy i zabijania ich.

Do rezerwatu Pine Ridge, w Północnej Dakocie, gdzie młodzi ludzie częściej popełniają samobójstwo niż spotykają się ze sobą, Jane wniosła coś wielkiego: nadzieję. Ta idea, którą Jane Goodall codziennie zamienia w czyn, stała się jej celem nadrzędnym: nieść ludziom całego świata nadzieję.

Bardzo zachęcam Was do obejrzenia filmu „Życie Jane” – to, co opisałam, to jedynie skrót, który jeszcze nie ma czynnika inspirującego. Ale poznanie życia Jane G., jej sposobu myślenia o życiu człowieka i każdej istoty na Ziemi…. jest wielką inspiracją do rozpoczęcia zmian począwszy od swojego podwórka.
 
Skoro jesteśmy najinteligentniejszymi istotami na kuli ziemskiej, to dlaczego ją niszczymy?”(Jane Goodall)







Komentarze

  1. A gdzie go można obejrzeć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre pytanie. Ja widziałam go w TV, ale specjalnie sprawdziłam, czy można go gdzieś dorwać i jest online na kinoman.tv w całości - "Życie Jane" ("Jane's Journey)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Popularne posty z tego bloga

Dobrowolna prostota i oszczędność

Jeszcze nie tak dawno pomiędzy prostotą życia i oszczędnością postawiłbym znak równości. Wielokrotnie w tle upraszczania tliła się motywacja życia oszczędnego. Bo mniej wydanych pieniędzy, to mniej pracy i więcej czasu na przyjemniejszą stronę życia. Jednak kilka razy na własnej skórze przekonałem się, że oszczędnie nie zawsze znaczy prosto.

Za ilustrację niech posłuży... deska do prasowania. Gdy nasza baaardzo stara odmówiła współpracy (i nie dało jej się naprawić), zastosowałem metodę "kupuj używane". Deskę znalazłem na OLX, po którą musiałem pojechać dość spory kawałek drogi. Pomroczność jasna, a może chęć zamknięcia tematu, sprawiła, że po krótkich (za krótkich) oględzinach kupiłem deskę, która w domu okazała się okazem wyjątkowo chwiejnym i w dodatku z wklęsłościami, które dyskwalifikowały ją do jakiegokolwiek użytku. Następnie kupiliśmy nową deskę przez internet, bo to wygodniej, szybciej i... taniej. Po kilku dniach otrzymaliśmy przesyłkę. Deska chwiała się, a w stanie…

25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Weź kartkę i pisz...

No urzekła mnie ta piosenka Sound'n'Grace i Filipa Laty pt. "100"'. Mądry tekst: Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic. Za czym tak gnasz, po co Ci to?

Będzie to, co ma być, nie inaczej
Rozpromieni się ktoś, ktoś zapłacze 
Nie dowiesz się wcześniej, chyba że we śnie
Ale czy chcesz?
Nie wiedzieć dobrze jest
Za czym tak gnasz, po co Ci to?
Zabierzesz ze sobą, gdybyś poszedł na dno
Ołówek weź, teraz kartkę i pisz:
Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic

Ref.
Swój czas, weź w garść, swój czas
Zanim Ci życie nie powie, że pass
I odholuje, weź w garść i idź
Zacznij na 100, nie na 5 procent żyć





Ruch małych domków - możliwy w Polsce?

Słyszeliście już o ruchu małych domków? Od czasu załamania się gospodarki coraz więcej Amerykanów zamiast zadłużać się na wielkie domy woli budować małe przyczepy za gotówkę... Powstaje coraz więcej filmów dokumentalnych na ten temat. Ba, jest nawet program telewizyjny, w którym ekipa przyjeżdża do zainteresowanych rodzin, buduje im taki domek "na życzenie" i pomaga uporać się z przeprowadzką ze zwykłego domu. To wszystko wydaje się być szokujące dopóki nie zastanowimy się chwilę nad tym, ile takie rozwiązanie może przynieść nam korzyści.

Pamiętam jak podczas jednego z wykładów na studiach usłyszałam, że w Stanach standardem jest przeprowadzka do innego miasta z powodu pracy. Słuchając wypowiedzi właścicieli małych domków na kółkach jedną z najczęściej wymienianych korzyści jest właśnie możliwość zabrania domu ze sobą. Są to często osoby, które dopiero rozwijają swoją karierę zawodową i zauważyły jak brak własnego lokum ogranicza ich możliwości...

Nie dziwię się, że ten mod…