Czyste biurko = czysty umysł

Kolejny wpis w ramach jesiennych porządków z folderu kopii roboczych...

Z minimalizmem i prostotą nieprzypadkowo wiąże się idea pustej przestrzeni. Chcemy czy nie przedmioty oddziałują na nas. Chaos zawalonej rzeczami przestrzeni wdziera się do naszego wnętrza. Z kolei im mniej piętrzących się na widoku przedmiotów, tym więcej wewnętrznego uporządkowania, spokoju i harmonii. To nie przypadek, że eleganckie wnętrza odznaczają się małą ilością mebli i drobiazgów, gdyż -jak powiedział Francis Jourdain- łatwiej jest luksusowo urządzić pokój przez usunięcie z niego mebli niż przez ich wstawienie.    

W cyklu wpisów na temat Praw prostoty (tutaj) pisałem, iż rozsądna redukcja to nie tylko eliminowanie przedmiotów, jej odmianą jest ukrycie lub wydzielenie specjalnego miejsca. To bardzo dobry sposób na dość szybkie osiągnięcie efektu prostego, pustego wnętrza. Osiągnięcie pustego wnętrza warto zacząć od wypracowania nawyku pustego blatu biurka lub stołu - dotyczy to miejsca pracy zawodowej, jak i kącika pracy w domu czy powierzchni, przy której przygotowujemy posiłki. W przypadki powierzchni stołu, biurka czy blatu efekt ten jest dość łatwy do osiągnięcia - wystarczy zastosować pudełko lub szufladę. 

Ilekroć wychodzę z pracy pozostawiam po sobie czyste biurko. Łatwiej zacząć pracę następnego dnia. Także podczas pracy, zwłaszcza przy trudnym zagadnieniu, staram się mieć wokół siebie pustą przestrzeń, co pozwala mi bardziej się skupić. Warto ograniczyć rzeczy na stole biurku do niezbędnego minimum. 

Przeczytałem gdzieś poradę: "Oczyść biurko w pracy przed wyjściem. Będziesz wdzięczny rano." Dzięki tej metodzie mamy mniej rozproszeń, możemy skupić się na jednym zagadnieniu, a rano zacząć dzień od "czystego konta"... 

Zatem rozejrzyj się po powierzchni swojego biurka. Zastanów się, z czego warto zrezygnować i co schować do szuflady/pudełka. Zarezerwuj ostatnie 5 minut każdego dnia w pracy na oczyszczenie blatu biurka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...