23 lutego 2015

Jałmużna

Tytułowa jałmużna wraz z postem i modlitwą tworzą "trójbój" do dobrego przeżycia Wielkiego Postu i przygotowania się na tajemnicę Wielkiej Nocy.
Bardzo często utożsamiana jest z dawaniem pieniędzy, niekiedy z dziesięciną

Ostatnio usłyszałem, by nie było to tylko i wyłącznie dawanie pieniędzy, i to najczęściej tych, których nam zbywa, ale dawanie siebie, poświęcenie uwagi komuś, poświęcenie czasu też sobie!
Nie zawsze pieniądze są ważne i konieczne. Może to będzie godzina w hospicjum, odwiedzenie kogoś samotnego, dodatkowy czas z rodziną? Niematerialna pomoc, nieprzeliczona na monety czy banknoty. Czas dla siebie, aby trochę zgłębić własną duszę....

"Hojnie siejesz, hojnie zbierasz" - łatwo zagłuszyć sumienie wrzuconą kwotą do puszki, ale czy to tylko o to chodzi?

 

4 komentarze:

  1. Tak, racja..
    Ofiarowane komuś czas i uwaga to dziś często bardziej wartościowa waluta niż pieniądz...
    Nie lubię słowa "poświecenie".
    Nie lubię sie poświecać...
    Zbyt często kojarzy mi się to z przymusem, koniecznością, niewygodą...
    Wolę "ofiarowanie", jakieś to takie bardziej dobrowolne :) i jeszcze niosące ze sobą pierwiastek "osobistej korzyści"
    A moze to tylko mi sie tak wydaje...
    Roman

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie ofiara i poświęcenie to to samo, z trochę różnymi ładunkami emocjonalnymi dla każdego z tych pojęć.

      Usuń
    2. Zapewne i Ty masz racje i ja :)
      Poprostu inaczej "zauważamy" te pojęcia :)
      Roman

      Usuń
  2. Bardzo ładnie napisane ;) chciała bym się zmobilizować i zacząć dawać więcej

    OdpowiedzUsuń

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...