Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2013

Czy umieszczać reklamy na blogach poświęconych minimalizmowi i prostocie?

Niniejszy post to dwugłos autorów: Konrada i Remigiusza. Zapraszamy do lektury i wysłuchania krótkiego nagrania.

Konrad: Mieszkam w małej miejscowości, w której większość ulic jest wolna od reklam. Jak wielka to zaleta przekonuję się codziennie, ilekroć wysiadam z podmiejskiego pociągu w centrum Warszawy, w której wielkoformatowe bilbordy osaczają z każdego możliwego miejsca, wdzierając się bezgłośnym krzykiem (musisz to mieć!) w podświadomość. Nic dziwnego - "reclamo" to po łacinie "krzyczeć". Dlaczego nie znoszę reklam? Przede wszystkim za owo zaśmiecanie przestrzeni publicznej naszych miast i pstrokaciznę. Za to, że narzucają treści, nie pozostawiając mi wolnego wyboru. Przede wszystkim za to, że nami manipulują. Jak to się stało, że pozwolono na taką dewastację miejskiej przestrzeni? Okazuje się, że dopiero w tym roku ma trafić do sejmu projekt o ochronie krajobrazu, który ma zaprowadzić trochę ładu (czy i na ile skutecznie, zobaczymy).
Tymczasem są …

TORT

Urodziny w moim domu były dla mnie dylematem typu co z tortem. Ja z mężem nie mamy problemu, by zrezygnować z tego świątecznego wypieku na rzecz ciasta domowej roboty z wysokowartościowych produktów, ale dzieci -wiadomo- dzięki tortowi ze świeczkami czują się naprawdę wyjątkowo. Do tej pory zamawiałam tort w cukierni na urodziny córki. Cukiernie mają w ofercie torty przepiękne, niesamowicie  fantazyjne, ale ich jakość jako produktu spożywczego jest bardzo niska, niestety coraz niższa. Bita śmietana np. nie jest już ze śmietany tylko z jakiegoś proszku... Torty z cukierni to cała masa spulchniaczy, chemii, mąki najniższej jakości i cukru. Z góry przepraszam, jeśli wrzuciłam do jednego wora jakąś uroczą cukiernię z tradycjami i zasadami, bo takie jeszcze przecież też muszą istnieć. Ja takiej nie znam, więc wykorzystując urodziny męża postanowiłam upiec swój pierwszy w życiu tort. Tort ten piekłam w oparciu o przepis jednej z klientek sklepu ze zdrową żywnością, który regularnie odwiedza…

Jak edukować dziecko zgodnie z duchem prostoty i minimalizmu?

Witajcie, to jest mój debiutancki post na tym blogu. Nazywam się Remigiusz i jestem autorem zaprzyjaźnionego bloga pt. Realny Minimalizm. Mam nadzieję także zagościć na stałe tutaj.

http://www.flickr.com/photos/mcfinlow/4038133722/sizes/m/in/photostream/ Licencja: Creative Commons
Dziś przygotowałem dla was post w formie nagrania audio, który mam nadzieję, będzie dla was miłą alternatywą.


http://w704.wrzuta.pl/audio/7DxHzLurkCB/glos-0028

Zapraszam do dyskusji, mam nadzieje, że pomożecie mi w przemyśleniach na temat harmonijnej edukacji dziecka w zgodzie z wyznawaną przeze mnie filozofią.

Pozdrawiam :)

Lodowe szaleństwo

Mam nadzieję, że nie ubiegnę Doroty, której posty kulinarne są tak inspirujące. Wiele się ostatnio mówiło o kręceniu lodów. Tym razem, korzystając z merytorycznego wsparcia mojej Żony, chciałbym zaproponować Wam kilka przepisów na Lody domowej roboty.
Wprawdzie za oknem leje, ale myślę, że sezon lodowego szaleństwa mamy jeszcze przed sobą. Apetyt na zimną, białą lub kolorową, masę wzrasta proporcjonalnie do słupka rtęci na termometrze, a producenci -jak co roku- zacierają ręce. Nic dziwnego. Niezależnie od tego, czy kupimy najtańszy wyrób lodopodobny w osiedlowym sklepiku za 1,50 zł, czy też udamy się do cukierni, w której jedna gałka potrafi kosztować 3,50 zł - wniosek jest jeden: ochładzanie się od środka może nas sporo kosztować. W przypadku większej liczby dzieci lodowy budżet jest podobno tylko trochę mniejszy od ceny niewielkiej działki na Antarktydzie.
Latem nic nie topnieje tak szybko jak pieniądze wydane na lody. Gdybyśmy od czerwca do sierpnia kupowali co drugi dzień czwó…

Pieniądze albo życie - Krok 8. Inwestuj oszczędności w celu zdobycia niezależności finansowej

A oto kolejny post na temat drogi do niezależności finansowej proponowanej przez autorów Your Money or Your Life. Istotą kroku 8 jest zasadnicza zmiana podejścia do naszych oszczędności. Nie są to bowiem pieniądze odłożone na przyszłość, lecz środki, które mogą przynieść nam dochód. Przestajemy myśleć w kategorii, jak wiele pieniędzy zaoszczędziliśmy (i na co je wydamy), lecz ile dochodu możemy wygenerować poprzez ich inwestowanie.
Dzięki krokom od 1 do 7 możemy uzyskać zdrowszy, pozbawiony emocji i przesądów, stosunek do pieniędzy. Odkryć, ile ich mamy, ile wydajemy i ile energii życiowej pochłania wybrany przez nas styl życia. Autorzy YMYL tę zdobytą wiedzę nazywają inteligencją finansową (Financial Intelligence). Jednocześnie wskazują, że pierwsze siedem kroków pozwala osiągnąć większą integralność finansową (Financial Integrity) - sfera dotycząca pieniędzy będzie coraz bardziej zintegrowana z innymi aspektami życia oraz zgodna z naszymi najgłębszymi wartościami. Droga dziewięciu…

Co nam może pomóc cz.4 - TPM

Rozwinięcie punktu trzeciego z wpisu:

TPM - Total Productivity Maintenance. Jedno z tłumaczeń to całościowe/globalne zarządzanie utrzymaniem ruchu. Zapewnienie, aby mój park maszynowy był sprawny, dążenie do stanu zero awarii oraz bezpieczeństwo pracowników/użytkowników.

Odniesiemy to do przykładu gospodarstwa domowego. Nasz park maszynowy to urządzenia, które posiadamy (małe & duże agd, armatura, sprzęt, meble, itp). Dodatkowo do utrzymania ruchu zaliczyłbym również wszystkie czynności, które przyczyniają się do utrzymania/przedłużenia używalności np. butów.
Większość informacji, co i jak robić, znajdziemy w każdej instrukcji dołączonej do zakupionego dobra - producent "dba o nas", tylko często nie starcza nam czasu lub chęci, aby to wykonać.
Istotą jest tak zarządzać, planować i wykonywać pewne czynności, by cieszyć się bezawaryjnością, długim okresem użytkowania posiadanego sprzętu. Nie wyeliminujemy wszystkich problemów (np. celowo zaplanowany czas życia urządzenia, po u…

Jak oszczędzić w 30 minut

Moją pasją -obok wyrzucania zbędnych rzeczy- jest wyszukiwanie oszczędności. Niczym finansowy detektyw oglądam dowody "zbrodni" polegających na nieprzemyślanych, powielanych w codziennej rutynie, wydatkach. Ostatnio olśniło mnie, że w kleju w sztyfcie (mechanizmem przypominającym szminkę) znajduje się jedynie od 7 do 20 gram (!) tego -cennego z punktu widzenia frontu prac plastycznych moich dzieci- produktu. Reszta to opakowanie i -przyznaję pomysłowy- mechanizm. Tymczasem klasyczny (biały) klej biurowy w tubce zawiera ok. 50 gram, a kosztuje dwu-/trzykrotnie taniej. Za cenę jednego kleju w sztyfcie mogę kupić dwa/trzy kleje biurowe i mieć kilkakrotnie więcej właściwej substancji. Oszczędność niewielka? W domu w różnych miejscach naliczyłem około tuzina klejów w sztyfcie!

Efekt skali jest przez niektórych mało doceniany. Jeśli już zaoszczędzić, to spektakularnie. Praktyka codziennego życia nie przynosi często takich okazji, obfituje zaś w sytuacje, w których można zaoszczęd…

Co nam może pomóc cz.3 - Kaizen

Rozwinięcie punktu drugiego z wpisu:

Kaizen- jedno z tłumaczeń "dobra zmiana". Filozofia (czasami określana techniką) przywędrowała do nas z Japonii przez korporacje, a ma zastosowanie do eliminacji strat (z j. japońskiego muda) i doskonalenia procesów produkcyjnych, usługowych.

"Długa podróż zaczyna się od pierwszego kroku". Metoda małych kroków, małych zmian jest najczęściej nisko kosztowa i wymaga jedynie własnej determinacji. W przeciwieństwie do dużych, przełomowych projektów/decyzji, gdzie potrzebujemy najczęściej większych pieniędzy, zaangażowania innych ludzi, itp..
To teoria, a co z praktyką?
Przykładów jest bardzo dużo: Chcę przebiec maraton - nie zaczynam od zapisania się na starcie po kilkuletniej przerwie w bieganiu po skończeniu w-fu w szkole ;-), ale od małych dystansów.  Systematyczne treningi trwające określony czas doprowadzą nas do celu.Zaczynam oszczędzać - od małych kwot, regularnie przelewam na konto określone pieniądze. Nie zgromadzę od razu 100 0…

O zmywaniu naczyń, czyli lekcje z teraźniejszości

Choć mamy zmywarkę do naczyń (w przypadku sześcioosobowej rodziny to całkiem pomocne urządzenie) lubię czasem umyć je własnoręcznie. Wykonywanie tej prostej czynności działa na mnie odprężająco. Pod warunkiem, że nigdzie się nie spieszę... Czy umiecie zmywać naczynia? Okazuje się, że są dwa sposoby zmywania. Pierwszy - to zmywanie naczyń, po to by je umyć i drugi - by je zmywać. Przeczytałem niegdyś książkę Cud uważności. Jej autorem jest Thich Nhat Hanh, mistrz zen, działacz na rzecz pokoju na świecie, autor 35 książek, który był przedstawiony przez Martina Luthera Kinga jako kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla. Kwintesencją rozważań autora jest wskazówka: "Jest tylko jeden najważniejszy czas, a ten czas - to teraz. Chwila teraźniejsza jest jedynym czasem, jaki mamy. Najważniejszą osobą jest zawsze ta, z którą właśnie przebywamy, która stoi przed nami, bo kto wie, czy jeszcze z kimkolwiek będziemy mogli się spotkać. Najważniejszym zajęciem jest czynienie szczęśliwym tego, kto zna…