Przejdź do głównej zawartości

Blogowe podsumowanie roku 2015

Za nami kolejny rok Drogi do prostego życia. Chciałbym zatem tradycyjnie zrobić niewielkie podsumowanie. Autorom, zwłaszcza nowym, dziękuję za inspirujące teksty, a Czytelnikom za to, że nas odwiedzacie i komentujecie. W tym roku utrzymaliśmy poziom publikacji, w całym roku powstało ponad 80 wpisów!

Cieszę się, że w tym roku Droga wystartowała w konkursie na blog roku 2014, co zmobilizowało nas do pracy i było okazją, by doświadczyć tak wielu oznak sympatii. Droga do prostego życia w kategorii "Lifestyle", w której startowało ponad 300 blogów, uzyskała 27 miejsce. Przy okazji konkursu szczególnie cieszyłem się z powstania cyklu wpisów "Moja historia", w którym Czytelnicy dzielili się swoją przygodą z minimalizmem. Pamiętajcie, cykl jest nadal otwarty!

Ciekawie zapowiadał się Minimalizm jako sposób radzenia sobie z rzeczywistością, będący adaptacją pracy magisterskiej poświęconej minimalizmowi ujętemu jako styl życia. Choć nie wyszliśmy poza pieszy odcinek mam  jednak cichą nadzieję na kontynuację, Karlo :)

Przez ten rok zmieniła się, rozrosła blogosfera w temacie minimalizmu i dobrowolnej prostoty. Wszystkim blogom kibicuję i jestem niezmiernie rad z tylu nowych projektów.

To także rok, w którym na stałe zagościły przydatne narzędzia stworzone przez Piotra: Agregat blogów minimalistycznych oraz Forum Miłośników Minimalizmu i Prostego Życia, które liczy obecnie 190 użytkowników. Zachęcam do ich używania, bo tworzą społeczność, w której możemy nawzajem sobie pomagać, a także wymieniać się poglądami na tematy wzniosłe lub całkiem przyziemne. Zachęcam do zapisania się i aktywnego udziału!

Wreszcie nie mogę pominąć także grudniowej perełki na rynku wydawniczym w postaci kolejnej książki Ani Minimalizm dla zaawansowanych, o której przeczytacie na jej blogu tutaj. Książki jeszcze nie czytałem, ale z pewnością warto do niej w nowym roku zajrzeć.

Co przed nami? W ostatnim wpisie dzieliłem się swoim pragnieniem prowadzenia bloga o chrześcijańskim minimalizmie. Chciałbym także kontynuować zarzucony cykl wpisów na podstawie książki K. Wagnera Proste życie.

Na koniec lista 10 najchętniej czytanych przez Was wpisów opublikowanych w 2015 r.:
1. Dokąd biegniesz, człowieku?
2. Więcej przestrzeni w domu? To możliwe!
3. O naszej walce z długami
4. Odłącz się od Matriksa
5. Moja historia: ZIARNO MINIMALIZMU
6. Bez czego da się żyć i z jakim skutkiem
7. Ruch małych domków - możliwy w Polsce?
8. Jak piec bez piekarnika?
9. Jak nie komplikować sobie życia
10. Nieszczęśliwe święta to nasz wybór


Drodzy Czytelnicy, napiszcie nam, jakie są Wasze noworoczne oczekiwania względem bloga, o jakich tematach chcielibyście czytać? Serdecznie zapraszam!

Wszystkim Autorom i Czytelnikom życzę pomyślności i sukcesów w upraszczaniu życia! Do zobaczenia w nowym roku :)

Komentarze

  1. Dzięki za namiar na forum! Chętnie się przyłączę. Wszystkiego dobrego w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Popularne posty z tego bloga

Dobrowolna prostota i oszczędność

Jeszcze nie tak dawno pomiędzy prostotą życia i oszczędnością postawiłbym znak równości. Wielokrotnie w tle upraszczania tliła się motywacja życia oszczędnego. Bo mniej wydanych pieniędzy, to mniej pracy i więcej czasu na przyjemniejszą stronę życia. Jednak kilka razy na własnej skórze przekonałem się, że oszczędnie nie zawsze znaczy prosto.

Za ilustrację niech posłuży... deska do prasowania. Gdy nasza baaardzo stara odmówiła współpracy (i nie dało jej się naprawić), zastosowałem metodę "kupuj używane". Deskę znalazłem na OLX, po którą musiałem pojechać dość spory kawałek drogi. Pomroczność jasna, a może chęć zamknięcia tematu, sprawiła, że po krótkich (za krótkich) oględzinach kupiłem deskę, która w domu okazała się okazem wyjątkowo chwiejnym i w dodatku z wklęsłościami, które dyskwalifikowały ją do jakiegokolwiek użytku. Następnie kupiliśmy nową deskę przez internet, bo to wygodniej, szybciej i... taniej. Po kilku dniach otrzymaliśmy przesyłkę. Deska chwiała się, a w stanie…

Weź kartkę i pisz...

No urzekła mnie ta piosenka Sound'n'Grace i Filipa Laty pt. "100"'. Mądry tekst: Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic. Za czym tak gnasz, po co Ci to?

Będzie to, co ma być, nie inaczej
Rozpromieni się ktoś, ktoś zapłacze 
Nie dowiesz się wcześniej, chyba że we śnie
Ale czy chcesz?
Nie wiedzieć dobrze jest
Za czym tak gnasz, po co Ci to?
Zabierzesz ze sobą, gdybyś poszedł na dno
Ołówek weź, teraz kartkę i pisz:
Kupiłem wszystko, a wciąż nie mam nic

Ref.
Swój czas, weź w garść, swój czas
Zanim Ci życie nie powie, że pass
I odholuje, weź w garść i idź
Zacznij na 100, nie na 5 procent żyć





25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Ruch małych domków - możliwy w Polsce?

Słyszeliście już o ruchu małych domków? Od czasu załamania się gospodarki coraz więcej Amerykanów zamiast zadłużać się na wielkie domy woli budować małe przyczepy za gotówkę... Powstaje coraz więcej filmów dokumentalnych na ten temat. Ba, jest nawet program telewizyjny, w którym ekipa przyjeżdża do zainteresowanych rodzin, buduje im taki domek "na życzenie" i pomaga uporać się z przeprowadzką ze zwykłego domu. To wszystko wydaje się być szokujące dopóki nie zastanowimy się chwilę nad tym, ile takie rozwiązanie może przynieść nam korzyści.

Pamiętam jak podczas jednego z wykładów na studiach usłyszałam, że w Stanach standardem jest przeprowadzka do innego miasta z powodu pracy. Słuchając wypowiedzi właścicieli małych domków na kółkach jedną z najczęściej wymienianych korzyści jest właśnie możliwość zabrania domu ze sobą. Są to często osoby, które dopiero rozwijają swoją karierę zawodową i zauważyły jak brak własnego lokum ogranicza ich możliwości...

Nie dziwię się, że ten mod…