Przejdź do głównej zawartości

PRZEPRASZAMY, REMANENT

Za nami mniej lub bardziej huczny Sylwester. Początek roku w wielu firmach oznacza zwykle zrobienie remanentu, a więc sprawdzenie stanu magazynów i dokumentów. Nowy rok to dobry moment na zrobienie swojego własnego domowego i osobistego „remanentu”: to czas na zajrzenie w różne miejsca swojego mieszkania, wgląd w sprawy finansowe, stan naszego zdrowia i jakość naszych relacji, a także przegląd i aktualizacja życiowych priorytetów. 

Każdy może wybrać obszar, który wymaga przeglądu. Mam nadzieję, że pomogą Wam poniższe punkty i linki do określonych wpisów na blogu:

1. Noworoczny entuzjazm do zmian dobrze wykorzystać na przejrzenie swoich szaf, półek z książkami, szuflad, pudełek, notatek i zapisków, a może też nietrafionych świątecznych prezentów i pozbycie się gratów, kurzołapów, staroci, rzeczy, które nas przytłaczają lub które od dawna czekają na rozstrzygnięcie swojego losu. Więcej przestrzeni na zewnątrz to dodatkowa energia i więcej psychicznego powietrza na zmierzenie się z większymi wyzwaniami. Pomocne mogą okazać się poniższe wpisy:

25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj
Gromadzenie rzeczy
Pamiątki, wspomnienia, mucha w bursztynie...
Porządki w komputerze

2. Początek roku to także okazja do oceny stanu naszych finansów, nawyków finansowych, przyjrzenia się swojemu aktualnemu zadłużeniu, zrobienia bilansu pasywów i aktywów. Warto zastanowić się, ile tak naprawdę potrzebujemy pieniędzy na swoje utrzymanie, jakie sytuacje wywołują nieprzemyślane wydatki. To także sposobność do zaplanowania tegorocznych oszczędności i strategii finansowej. Warto przeczytać:

Pieniądze albo życie – Krok 1 Określenie aktualnej sytuacji finansowej: dotychczasowe dochody i osobisty bilans aktywów i pasywów
Finansowa nirwana
Jak oszczędzić w 30 minut
Ile potrzeba nam na życie
Zakupy w szarej strefie
Pieniądze albo życie - Krok 6. Szanuj energię życiową - część druga: 101 sposobów na oszczędności


3. To także dobry czas na przyjrzenie się swojej kondycji fizycznej, nałogom i nawykom żywieniowym.
W tym roku postaram się przedstawić Wam nasze podejście do zdrowego odżywiania, a także sposoby na aktywne spędzanie wolnego czasu z rodziną i sobą samym - jak widać temat ten wymaga rozwinięcia, co nastąpi niebawem (:

4. Dobrze przyjrzeć się swoim relacjom - z mężem/żoną, dziećmi, rodzicami. Może warto zmienić coś w sposobie odnoszenia się do siebie nawzajem, na nowo siebie odkryć, na nowo podzielić się obowiązkami, porozmawiać o wspólnym koncie w banku, zaplanować wspólne chwile we dwoje lub czas na wyłączność z dziećmi, a może zmienić rodzicielską strategię lub wybrać dla dzieci... edukację domową?
W tym roku na blogu chciałbym więcej miejsca poświęcić dobrej komunikacji i sposobom radzenia sobie z emocjami. Będzie także cykl wpisów dotyczących homeschoolingu.

Moje propozycje dla tego punktu:
Najpierw rzeczy najważniejsze
Lista ulubionych zajęć we dwoje
Finanse - razem czy osobno?
Zaczynaj z wizją końca
Rodzice na wolnych obrotach


5. Wreszcie to czas sprawdzenia daty ważności naszych przekonań i poglądów, przyjrzenie się swoim życiowym priorytetom. Czy idziemy w dobrym kierunku czy też mapy, którymi kierowaliśmy się w zeszłym roku, straciły swoją aktualność? Może warto wytyczyć nowe szlaki?

Pomocne będą wpisy:
Balansując na drabinie - o priorytetach
Mała przerwa na oddech...
8 kroków do satysfakcjonującego życia
Czym jest dla ciebie wolność?


Dobrego Nowego Roku i... remanentu!!!

Komentarze

  1. Nowy Rok to moment, w którym entuzjastycznie nastawiamy się na wszelkie zmiany... niestety, mija 2 stycznia, 3 stycznia, potem kolejne dni, a zmian jak nie było, tak nie ma. I tak do kolejnego roku, po którym dużo sobie obiecujemy...
    Ale może dzięki Twojemu wpisowi faktycznie w życiu przynajmniej paru osób coś się zmieni, a coroczne obiecanki się ziszczą?

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysł - odświeżę sobie niektóre artykuły o ile czas pozwoli :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

UWAGA: Komentarze są moderowane i pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Będzie nam miło, gdy się pod nimi podpiszesz :) Nie publikuję wypowiedzi pozornie na temat, a stanowiących formę reklamy, zwł. blogów komercyjnych...

Popularne posty z tego bloga

25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj

Trafiłem na stosunkowo stary wpis (z sierpnia 2011 roku) na stronie Wise Bread pt. 25 rzeczy do wyrzucenia już dzisiaj. Interesujący wpis, bo chociaż trochę "wiekowy", to jednak nadal prawdziwy. Postanowiłem przetłumaczyć go na polski. Jeżeli ktoś ma ochotę, może przeczytać go w oryginale.

Autor, Paul Michael, rozpoczyna wpis od cytatu z filmu "Podziemny krąg":
"Rzeczy, które posiadasz, w końcu zaczynają posiadać ciebie" Dlaczego więc godzimy się na to, aby "posiadały" nas niektóre przedmioty? Nie wyrzucamy ich, ponieważ jesteśmy emocjonalnie do nich przywiązani. Nie ma prostej metody na pozbywanie się przedmiotów, ale uczucie uwolnienia, towarzyszące pozbyciu się niektórych z nich, może być niesamowite.

Jakich zatem rzeczy powinniśmy się -według autora- pozbyć z naszego życia? Będą to:

1. Ubrania i buty, których nie nosiliśmy w przeciągu ostatnich 18 miesięcy
Zasada jest prosta. Jeżeli czegoś nie nosiło się przez dłużej niż 18 miesięcy, czyli -…

Na ile potrafimy się uprościć

"...poczucie samowystarczalności, podróżowania bez nadmiernego bagażu, bez tragarzy dają człowiekowi radość i energię. Prostota to cały sekret dobrego samopoczucia."

"Nie potrafimy się uprościć". 

To fragmenty "Śnieżnej pantery" Petera Matthienssena, która jest zapiskami wyprawy autora w Himalaje.

Nie tak  dawno miałem możliwość doświadczyć podobnych myśli...

Otóż wybrałem się z rodziną na tydzień w Pieniny. Przesunęliśmy wyjazd z wakacji na maj. Urlop przed sezonem to dobry patent na uniknięcie tłumów...

Wybraliśmy się więc. Cały dobytek z konieczności ograniczony do kilku plecaków, prosty sposób odżywiania się wymuszony okolicznościami, czas spędzony bez komputera i codziennych rozpraszaczy, skupiony na wspólnej wędrówce i podziwianiu przyrody ponownie uświadomiły mi po powrocie, że warto to doświadczenie rozciągnąć na naszą codzienność: zmniejszyć liczbę zaangażowań, odgracić ponownie mieszkanie obrastające w przedmioty, których nie potrzebujemy (bezcenne…

Ruch małych domków - możliwy w Polsce?

Słyszeliście już o ruchu małych domków? Od czasu załamania się gospodarki coraz więcej Amerykanów zamiast zadłużać się na wielkie domy woli budować małe przyczepy za gotówkę... Powstaje coraz więcej filmów dokumentalnych na ten temat. Ba, jest nawet program telewizyjny, w którym ekipa przyjeżdża do zainteresowanych rodzin, buduje im taki domek "na życzenie" i pomaga uporać się z przeprowadzką ze zwykłego domu. To wszystko wydaje się być szokujące dopóki nie zastanowimy się chwilę nad tym, ile takie rozwiązanie może przynieść nam korzyści.

Pamiętam jak podczas jednego z wykładów na studiach usłyszałam, że w Stanach standardem jest przeprowadzka do innego miasta z powodu pracy. Słuchając wypowiedzi właścicieli małych domków na kółkach jedną z najczęściej wymienianych korzyści jest właśnie możliwość zabrania domu ze sobą. Są to często osoby, które dopiero rozwijają swoją karierę zawodową i zauważyły jak brak własnego lokum ogranicza ich możliwości...

Nie dziwię się, że ten mod…

Jak nie ułatwiać sobie życia

Jestem łowcą cytatów. Poniższy znalazłem w książce "50 maratonów w 50 dni" Deana Karnazesa, ultramaratończyka. W epoce komfortu i wygody coraz częściej potrzebujemy zdrowego, ciężkiego wysiłku!

"Bieganie uczy, że istnieje różnica pomiędzy ciężką pracą a złym samopoczuciem. Kultura konsumpcjonizmu stara się nam wmówić coś wręcz przeciwnego. Ileż reklam porusza kwestię "ułatwienia sobie życia"? Jeśli cała wiedza brałaby się z telewizji, naszym celem byłoby życie możliwie najprostsze, najwygodniejsze i najmniej wymagające. Wierzylibyśmy, że jedyne pozytywne uczucia płyną z dostarczania ciału przyjemności: smaku drinka, satysfakcji z prowadzenia drogiego samochodu i leżenia na plaży.

A to nieprawda. Stawianie sobie wyzwań, testowanie granic możliwości umysłu i ciała nawet na skraju wyczerpania i klęski, może budzić równie pozytywne uczucia jak inne doświadczenia, jakie oferuje nam życie. Przypuszczam, że stan zadowolenia po wysiłku jest bardziej wyuczony niż przyj…